Dobry!
Ej ty, weź to skumaj, dziennika druga tura,
Do zgarnięcia spora pula, wiem co robić już akurat,
Ambitna natura, wciąż rozwija się fabuła,
Jak SŁOŃ - dla frustratów mam za wysoki pułap.
Pełen magazynek, puszczam ten blog na rynek,
Jak K2 ci mówię - masz to ćpać co godzinę,
Jak KASTA wóz pcham, luz mam, chwytam za lejce,
Jak DGE - nie lubisz mnie? Ustaw się w kolejce.
Znów pędzę po więcej, mam ostre naboje,
Ciągle robię swoje, Ce do eN, nowy projekt,
Jak FABUŁA, kropkę nad "i" postawię z dumą,
A ty zamiast tępo patrzeć, lepiej postaw na mnie grubo.
Stoję twardo, jak furgon wypełniony ołowiem,
I pizzgam te wersy, w których jeszcze jedno powiem:
Obrałem swój azymut, a płomień płonie wyraźnie,
Więc sprawdź to synu, zapowiada się pokaźnie!
Hehehee, wiem, wiem...

Nie ma co pisać pjerdół, kto mnie zna, ten mnie zna, kto nie - ten pozna.
Celem przewodnim jest, jak zwykle, zdobycie władzy nad światem, ale jak nie wyjdzie, to trudno. Są jeszcze inne, mniejsze cele, o czym niżej.
Poprzedni blog :
https://www.sfd.pl/carbon91_/_J_NJ_/_Haipe_Haope_eNigiedeigrek_eSteope-t581441.html
---
Założenia:
- Redukcja (6-9tyg), następnie powolna i stabilna masa pod kontrolą - jak wyjdzie, to się okaże.
- Plany treningowe, jakie będę wykorzystywał, wraz ze wszystkimi regułami i metodami, są częścią "cyklu rocznego dla początkujących" autorstwa Pumy. Można to znaleźć na innym forum...
Są rozdzielone na 4 mezocykle, każdy po 3 fazy. Cykl zakłada roczną masę, ale ja zacznę od redukcji, która raczej nie powinna nic zepsuć, tym bardziej, że jak teraz zejdę trochę z kalorii, to może nawet później będzie nieco łatwiej. No i powoli mam dość żarcia, chętnie zejdę z ilości na jakiś czas...
Jako, że brakuje mi podstaw i źle zacząłem w przeszłości, dlatego teraz zaczynam od zera, całkowicie.
- Nie spodziewam się kosy redukcji, ale myślę, że będzie lepiej się to prezentowało niż we wrześniu, czy teraz.
- Treningi zakładają głównie serie w rampie, gdzie tempo ma wynosić 3010 (3sek fazy negatywnej i jak najszybsza faza pozytywna), a liczb serii zależy od tempa i techniki. Spada tempo = przerywam serię i robię następne ćwiczenie. Technika w którymś powtórzeniu była zła = następnego powtórzenia nie wykonuję = robię nastepne ćwiczenie. I tak to ma wyglądać. Zero upadków i głupoty jak wcześniej... Solidna podstawa na przyszłość.
- Oprócz ćwiczeń siłowych będzie jakiś tam plan korekcyjny, aby naprawić wszystkie ograniczenia postawy, które blokują np w siadach, czy MC (skrócone mięśnie dwugłowe ud, zakres ruchu barków, itp.) Zanim zakres poprawnego ruchu się nie zwiekszy, będę robił siady na głębokość która pozwala zachować 100% technikę, podobnie z MC, start z takiej wysokości, która jest optymalna na dany moment. I tak z każdym ćwiczeniem. Na kolejnych treningach zawsze test czy da się zejść/zacząć w trochę większym zakresie.
- Dieta - oparta na zasadzie J/NJ, tj. 16+ godzin postu i 8- godzin jedzenia, w praktyce postaram się trzymać proporcji 18/6, koryguję względem wymiarów cotygodniowych, po redukcji podbijam też według wymiarów, więc jak będą wyglądały proporcje - nie mam pojęcia. Będzie to coś w rodzaju Carb Cyclingu. Wyjdę teraz od pułapu na którm skończyłem przed przerwą świąteczną. Rozdzielę ilośc węglowodanów na DT (trening siłowy), DA (aeroby/interwały/tabata/hiit), DW (wolne) - gdzie będzie ich niewiele, a z czasem pewnie wcale. Potreningowego szejka WPC+carbo nie będę wliczał do bilansu, będzie on zawsze po treningu, z tym że po interwałach/tabacie/hiicie/aerbach będzie mniejszy niż po siłowni, bo nie potrzeba mi wtedy tyle węgli raczej, ale to wszystko wyjdzie, na razie jest gdybanie.
- Suplementacja - stała suplementacja to podstawy: WPC, carbo, omega-3, magnez+b6, wiamina C, BCAA. Na redukcji pójdzie jakiś spalacz, a na masie kretkę walnę może z 2 razy, się zobaczy.
- Większy luz niż wcześniej, mimo że dieta kontrolowana będzie na podstawie wymiarów i po redukcji chcę robić masę w miarę czysto, to jednak nie będę poświęcał wszystkiego dla takich celów, szkoda mi czasu i nerwów, zadowalająca forma w końcu sama się zrobi i tak. Wiadomo - na redukcji jednak trzeba pilnować się bardziej, bo inaczej po co ją robić, ale tu też bez przesadyzmu.
Cele bezterminowe:
1. Zwalczenie wszystkich ograniczeń ruchowych, które nie pozwalają wykonywać poprawnie ćwiczeń.
2. Satysfakcja, rozwój i dobra zabawa.
3. Poprawa techniki.
4. Zbudowanie estetycznej sylwetki.
5. Poprawa siły i sprawności ogólnej.
6. 3 dipsy z dowieszonym ciężarem 25kg.
7. 400kg w TS.
8. 15 pełnych podciągnięć dowolnym chwytem na własnym ciężarze ciała.
Cel numer 1 powinien zostać w pełni zrealizowany w 6-12 miesięcy. Na to liczę.
Cele 2,3,4,5 to tak na prawdę cele stałe, zawsze można coś poprawić i zawsze najważniejsze jest zadowolenie.
3 ostatnie cele są takie bardziej konkretne, ale przystępne. Nie ścigam się z czasem, kiedyś się uda, a wtedy postawię sobie nowe wyzwania.
---
Fotek nie będzie teraz, ale postaram się coś poglądowego wrzucić za jakiś czas, bo chciałbym mieć porównanie po redukcji i za rok. Zmieniam telefon, to może coś lepszego wyjdzie z tych zdjęć niż ostatnio.
---
Trening?
Rozkład aktywności w tygodniu na ten moment:
I - DT+Af - W/A - DT+Af - I - DT+Af - A/I/Tb/W
I - interwały
DT - dzień treningowy (siłownia)
Af - afterburning
W- wolne
A - aeroby
Tb - tabata
W fazie drugiej będą 4 dni treningowe, więc się to wszystko zmieni.
PLAN TRENINGOWY - SIŁOWNIA:
4 mezocykle, każdy po 3 fazy, każda faza to 3-6 tygodni, chyba że będzie dalej szło, wtedy ciągnę ile się da.
Mezocykl I : Introdukcja Treningowa
Faza 1
Długość trwania fazy: 3-6 tygodni
Liczba dni treningowych: 3
Rozkład: AxAxAxx
Różnorodność dni treningowych: 1
Program Treningowy A
1. Przysiad Tylni / Rampa 10 / Przerwy do 120 sekund
2. Martwy Ciąg / Rampa 10 / Przerwy do 120 sekund
3. Press Stojąc / Rampa 10 / Przerwy do 120 sekund
Jak widać - podstawy, nie będzie dużych (nawet jak na mnie) ciężarów, nie ma się co nastawiać na to, w kolejnych 2 fazach też nie. Mam ogromne braki i ograniczenia, które wcześniej omijałem w głupi sposób, pogłębiając tylko wady i przyzwyczajenia, teraz trzeba to naprostować, więc choć ciężary będą małe, pracy będzie sporo. Ale liczę na to, że w ~1 miesiąc uzyskam prawie pełną ruchomość która pozwoli komfortowo ćwiczyć większość rzeczy na dany moment, jedynie w przysiadzie pewnie będzie brakowało głębokości no i trzeba będzie ciągle bardzo powoli progresować i rozciągać się aby nie zepsuć wypracowanego efektu.
Do tego dojdą więc różne inne ćwiczenia, których zadaniem będzie "ulepszenie" mnie
Press będzie bez użycia nóg póki co, on i tak będzie w planach zawsze, więc po pewnym czasie nogi włączę. Chyba w 2 mezocyklu, o ile pamiętam rozpis.
Tempo 3010 i zasady takie, jak opisałem w założeniach.
Kolejne programy treningowe (z kolejnych faz) będe wrzucał dopiero jak będę rozpoczynał kolejne fazy.
---
Co do interwałów, zacznę od tego:
Jak nie będzie wystarczało, to wybiorę coś stąd (a jaki poziom - to wyjdzie w praniu):
---
No to chyba tyle.
Jazda!
Zmieniony przez - carbon91 w dniu 2011-04-28 15:45:38
Ej ty, weź to skumaj, dziennika druga tura,
Do zgarnięcia spora pula, wiem co robić już akurat,
Ambitna natura, wciąż rozwija się fabuła,
Jak SŁOŃ - dla frustratów mam za wysoki pułap.
Pełen magazynek, puszczam ten blog na rynek,
Jak K2 ci mówię - masz to ćpać co godzinę,
Jak KASTA wóz pcham, luz mam, chwytam za lejce,
Jak DGE - nie lubisz mnie? Ustaw się w kolejce.
Znów pędzę po więcej, mam ostre naboje,
Ciągle robię swoje, Ce do eN, nowy projekt,
Jak FABUŁA, kropkę nad "i" postawię z dumą,
A ty zamiast tępo patrzeć, lepiej postaw na mnie grubo.
Stoję twardo, jak furgon wypełniony ołowiem,
I pizzgam te wersy, w których jeszcze jedno powiem:
Obrałem swój azymut, a płomień płonie wyraźnie,
Więc sprawdź to synu, zapowiada się pokaźnie!
Hehehee, wiem, wiem...


Nie ma co pisać pjerdół, kto mnie zna, ten mnie zna, kto nie - ten pozna.
Celem przewodnim jest, jak zwykle, zdobycie władzy nad światem, ale jak nie wyjdzie, to trudno. Są jeszcze inne, mniejsze cele, o czym niżej.
Poprzedni blog :
https://www.sfd.pl/carbon91_/_J_NJ_/_Haipe_Haope_eNigiedeigrek_eSteope-t581441.html
---
Założenia:
- Redukcja (6-9tyg), następnie powolna i stabilna masa pod kontrolą - jak wyjdzie, to się okaże.
- Plany treningowe, jakie będę wykorzystywał, wraz ze wszystkimi regułami i metodami, są częścią "cyklu rocznego dla początkujących" autorstwa Pumy. Można to znaleźć na innym forum...
Są rozdzielone na 4 mezocykle, każdy po 3 fazy. Cykl zakłada roczną masę, ale ja zacznę od redukcji, która raczej nie powinna nic zepsuć, tym bardziej, że jak teraz zejdę trochę z kalorii, to może nawet później będzie nieco łatwiej. No i powoli mam dość żarcia, chętnie zejdę z ilości na jakiś czas...
Jako, że brakuje mi podstaw i źle zacząłem w przeszłości, dlatego teraz zaczynam od zera, całkowicie.
- Nie spodziewam się kosy redukcji, ale myślę, że będzie lepiej się to prezentowało niż we wrześniu, czy teraz.
- Treningi zakładają głównie serie w rampie, gdzie tempo ma wynosić 3010 (3sek fazy negatywnej i jak najszybsza faza pozytywna), a liczb serii zależy od tempa i techniki. Spada tempo = przerywam serię i robię następne ćwiczenie. Technika w którymś powtórzeniu była zła = następnego powtórzenia nie wykonuję = robię nastepne ćwiczenie. I tak to ma wyglądać. Zero upadków i głupoty jak wcześniej... Solidna podstawa na przyszłość.
- Oprócz ćwiczeń siłowych będzie jakiś tam plan korekcyjny, aby naprawić wszystkie ograniczenia postawy, które blokują np w siadach, czy MC (skrócone mięśnie dwugłowe ud, zakres ruchu barków, itp.) Zanim zakres poprawnego ruchu się nie zwiekszy, będę robił siady na głębokość która pozwala zachować 100% technikę, podobnie z MC, start z takiej wysokości, która jest optymalna na dany moment. I tak z każdym ćwiczeniem. Na kolejnych treningach zawsze test czy da się zejść/zacząć w trochę większym zakresie.
- Dieta - oparta na zasadzie J/NJ, tj. 16+ godzin postu i 8- godzin jedzenia, w praktyce postaram się trzymać proporcji 18/6, koryguję względem wymiarów cotygodniowych, po redukcji podbijam też według wymiarów, więc jak będą wyglądały proporcje - nie mam pojęcia. Będzie to coś w rodzaju Carb Cyclingu. Wyjdę teraz od pułapu na którm skończyłem przed przerwą świąteczną. Rozdzielę ilośc węglowodanów na DT (trening siłowy), DA (aeroby/interwały/tabata/hiit), DW (wolne) - gdzie będzie ich niewiele, a z czasem pewnie wcale. Potreningowego szejka WPC+carbo nie będę wliczał do bilansu, będzie on zawsze po treningu, z tym że po interwałach/tabacie/hiicie/aerbach będzie mniejszy niż po siłowni, bo nie potrzeba mi wtedy tyle węgli raczej, ale to wszystko wyjdzie, na razie jest gdybanie.
- Suplementacja - stała suplementacja to podstawy: WPC, carbo, omega-3, magnez+b6, wiamina C, BCAA. Na redukcji pójdzie jakiś spalacz, a na masie kretkę walnę może z 2 razy, się zobaczy.
- Większy luz niż wcześniej, mimo że dieta kontrolowana będzie na podstawie wymiarów i po redukcji chcę robić masę w miarę czysto, to jednak nie będę poświęcał wszystkiego dla takich celów, szkoda mi czasu i nerwów, zadowalająca forma w końcu sama się zrobi i tak. Wiadomo - na redukcji jednak trzeba pilnować się bardziej, bo inaczej po co ją robić, ale tu też bez przesadyzmu.
Cele bezterminowe:
1. Zwalczenie wszystkich ograniczeń ruchowych, które nie pozwalają wykonywać poprawnie ćwiczeń.
2. Satysfakcja, rozwój i dobra zabawa.
3. Poprawa techniki.
4. Zbudowanie estetycznej sylwetki.
5. Poprawa siły i sprawności ogólnej.
6. 3 dipsy z dowieszonym ciężarem 25kg.
7. 400kg w TS.
8. 15 pełnych podciągnięć dowolnym chwytem na własnym ciężarze ciała.
Cel numer 1 powinien zostać w pełni zrealizowany w 6-12 miesięcy. Na to liczę.
Cele 2,3,4,5 to tak na prawdę cele stałe, zawsze można coś poprawić i zawsze najważniejsze jest zadowolenie.
3 ostatnie cele są takie bardziej konkretne, ale przystępne. Nie ścigam się z czasem, kiedyś się uda, a wtedy postawię sobie nowe wyzwania.
---
Fotek nie będzie teraz, ale postaram się coś poglądowego wrzucić za jakiś czas, bo chciałbym mieć porównanie po redukcji i za rok. Zmieniam telefon, to może coś lepszego wyjdzie z tych zdjęć niż ostatnio.
---
Trening?
Rozkład aktywności w tygodniu na ten moment:
I - DT+Af - W/A - DT+Af - I - DT+Af - A/I/Tb/W
I - interwały
DT - dzień treningowy (siłownia)
Af - afterburning
W- wolne
A - aeroby
Tb - tabata
W fazie drugiej będą 4 dni treningowe, więc się to wszystko zmieni.
PLAN TRENINGOWY - SIŁOWNIA:
4 mezocykle, każdy po 3 fazy, każda faza to 3-6 tygodni, chyba że będzie dalej szło, wtedy ciągnę ile się da.
Mezocykl I : Introdukcja Treningowa
Faza 1
Długość trwania fazy: 3-6 tygodni
Liczba dni treningowych: 3
Rozkład: AxAxAxx
Różnorodność dni treningowych: 1
Program Treningowy A
1. Przysiad Tylni / Rampa 10 / Przerwy do 120 sekund
2. Martwy Ciąg / Rampa 10 / Przerwy do 120 sekund
3. Press Stojąc / Rampa 10 / Przerwy do 120 sekund
Jak widać - podstawy, nie będzie dużych (nawet jak na mnie) ciężarów, nie ma się co nastawiać na to, w kolejnych 2 fazach też nie. Mam ogromne braki i ograniczenia, które wcześniej omijałem w głupi sposób, pogłębiając tylko wady i przyzwyczajenia, teraz trzeba to naprostować, więc choć ciężary będą małe, pracy będzie sporo. Ale liczę na to, że w ~1 miesiąc uzyskam prawie pełną ruchomość która pozwoli komfortowo ćwiczyć większość rzeczy na dany moment, jedynie w przysiadzie pewnie będzie brakowało głębokości no i trzeba będzie ciągle bardzo powoli progresować i rozciągać się aby nie zepsuć wypracowanego efektu.
Do tego dojdą więc różne inne ćwiczenia, których zadaniem będzie "ulepszenie" mnie
Press będzie bez użycia nóg póki co, on i tak będzie w planach zawsze, więc po pewnym czasie nogi włączę. Chyba w 2 mezocyklu, o ile pamiętam rozpis.
Tempo 3010 i zasady takie, jak opisałem w założeniach.
Kolejne programy treningowe (z kolejnych faz) będe wrzucał dopiero jak będę rozpoczynał kolejne fazy.
---
Co do interwałów, zacznę od tego:
Jak nie będzie wystarczało, to wybiorę coś stąd (a jaki poziom - to wyjdzie w praniu):
---
No to chyba tyle.
Jazda!
Zmieniony przez - carbon91 w dniu 2011-04-28 15:45:38
--== GAINER TEAM ==--
Krzysztof Piekarz
