Szacuny
369
Napisanych postów
8676
Wiek
46 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
130658
z cheat'ami jest mocno indywidualna sprawa. wszystko zależy od celu, postepów...generalnie jak sama nazwa wskazuje to oszukany posilek. jedni wrzucacają całą pizze, czy innego fast'a, inni cos słodkiego, a jeszcze inni posilek bliski temu, co mają w diecie. rzecz gustu w sumie. ja na redukcji jak robie cheata (rzadko) to na ogół to jest tabliczka gorzkiej 90% albo jakieś pyszne lody :D
Szacuny
1
Napisanych postów
134
Wiek
35 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
2313
Dla mnie cheat meal to taki meal w którym zjadasz to na co akurat masz ochotę mimo że nie ma to nic wspólnego z dietą.
Niby dlaczego nie jogurt albo schabowy z ziemniakami? Czit to czit, właśnie na tym polega żeby zjeść jakieś badziewie. I jeśli jest się na tyle opanowanym, że od razu po tym przechodzi się do porządku dziennego i swojej diety to w niczym to nie zaszkodzi. Lekkie zaskoczenie dla przyzwyczajonego do dietetycznego papu organizmu, tyle.
Dla mnie osobiście nie ma czegoś takiego jak cheat meal. Już parę razy próbowałem i kończyło się to całodniowym a czasem dwudniowym obżarstwem, głównie słodycze + fast foody. Czasem żarłem aż się zrzygałem, także wolę się nie bawić w takie rzeczy bo tylko sobie wyrzucam że trzymam dietę tyle czasu i potrafię to z***ać w dwa dni.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Mam pytanie , nie chce otwierać nowego tematu więc zadaje tu .
Ile razy w miesiącu mógłbym spożywać cheat meal . Mam diete na utrzymanie wagi / lekką redukcje. Waga : 56kg wzrost :168 , 12 lat
Dodam że w ciągu ostatnich kilku m-cy schudłem 22kg (wzrost poszedł w górę).
Czy 2 nieduże kawałki pizzy na 3-4 tyg. to nie za dużo?
Proszę o porade
Szacuny
1
Napisanych postów
134
Wiek
35 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
2313
Koniu, wiem ale też zależy jakiego obżarstwa. U mnie to podchodziło bardziej pod chorobę w stylu bulimia/obżarstwo napadowe niż pod zwykłe, ludzkie obżarcie się.
I zaczynało zdarzać się coraz częściej, łamałem się psychicznie, odliczałem dni do kolejnego czitowania.
A jak jestem na diecie i nie kusi mnie żadna perspektywa przyszłego cheata, nie snuję żadnych planów w tym temacie, to wtedy jest ok, nie myślę o tym.
Co nie znaczy że postanowiłem nigdy nie zjeść niczego co nie jest w diecie, tak się zresztą nie da. Ale wolę żeby to były jakieś sytuacyjne akcje w stylu wielkanoc, wigilia czy kolacja z kimś bliskim. Przy ludziach nie obeżrę się aż do zrzygania.
pzdr.
Zmieniony przez - dirty44 w dniu 2011-04-15 11:41:45
Szacuny
19
Napisanych postów
4345
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
20325
Może tak, można jesci czekolady itp calymi dniami ważne aby nie przekroczyć bilansu kalorycznego. a np mamy diete i raz przekroczymy tam 2x krotnie bilans to tylko nas zmobilizuje i pomoże w redukcji,ja tak mam że jak naw******lam się nie raz w sobote to na drugi dzień naczczo wale biegi,wiadomo psychicznie też to jakoś siada.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
3041
Napisanych postów
51897
Wiek
36 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
351471
kocio
pizza hut, grycany cynamonowe - to na pewno. Dalej pewnie już bardziej "zdrowo" - ryż basmati z kurczakiem, suszonymi pomidorami, marynowanymi jalapeno, kiełkami fasoli mung, trawa cytrynowa, mini kukurydzami i limonka.