Witam.
Co sądzicie o następującym przyrządzaniu sera twarogowego:
Do rondla z roztopionym masełkiem wrzucamy makaron (oczywiście uprzednio ugotowany) + kostka twarogu. Wszystko razem pichcimy na małym ogniu do roztopienia sera po czym dodajemy miodu/cukru/bananka (wg. uznania).
Tutaj pojawia się moje pytanie: Czy taka forma podawania białego sera jest wciąż pełnowartościowa i zdrowa?
Moje wątpliwości wynikają z analogii dla sera żółtego - nie poleca się jego topienia.
Jeśli było to już gdzieś poruszone - przepraszam, ale nie znalazłem.
Co sądzicie o następującym przyrządzaniu sera twarogowego:
Do rondla z roztopionym masełkiem wrzucamy makaron (oczywiście uprzednio ugotowany) + kostka twarogu. Wszystko razem pichcimy na małym ogniu do roztopienia sera po czym dodajemy miodu/cukru/bananka (wg. uznania).
Tutaj pojawia się moje pytanie: Czy taka forma podawania białego sera jest wciąż pełnowartościowa i zdrowa?
Moje wątpliwości wynikają z analogii dla sera żółtego - nie poleca się jego topienia.
Jeśli było to już gdzieś poruszone - przepraszam, ale nie znalazłem.
Krzysztof Piekarz