O żesz...
niezłe ładowanie.
Twoje kolejne założenia odnośnie rozkładu i tak mają się nijak do tego co wklejasz
sugerowałam się tym co napisałaś na 1 stronie. Nikt nie ma tutaj czasu na to, żeby śledzić całą historię dziennika. Rozkład i jego pilnowanie należy do Ciebie.
Jesteś gruszką, wysokie węgle Ci nie zaszkodzą.
Jeśli ustaliłaś sobie rozkład, to chciałabym go widzieć w każdej wypisce
Dopiero później można pomyśleć o rotacji. Pomyśl też o dołączeniu treningów wytrzymałościowych, bo to obciążenie które masz jest już niewystarczające.
niezłe ładowanie.
Twoje kolejne założenia odnośnie rozkładu i tak mają się nijak do tego co wklejasz
sugerowałam się tym co napisałaś na 1 stronie. Nikt nie ma tutaj czasu na to, żeby śledzić całą historię dziennika. Rozkład i jego pilnowanie należy do Ciebie.
Jesteś gruszką, wysokie węgle Ci nie zaszkodzą.
Jeśli ustaliłaś sobie rozkład, to chciałabym go widzieć w każdej wypisce
Dopiero później można pomyśleć o rotacji. Pomyśl też o dołączeniu treningów wytrzymałościowych, bo to obciążenie które masz jest już niewystarczające."Don't let go, Never give up,
It's such a wonderful life"



do tego aż wstyd o tym pisać ale mam 
)