Szacuny
0
Napisanych postów
312
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1666
To już wasza sprawa czy potraficie rozróżnić ulubionego, od najlepszego boksera. Jednak pisząc już o kimś jako o najlepszym w historii, podajcie argumenty.
Szacuny
0
Napisanych postów
312
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1666
To co napisałeś o Tysonie, mogę napisać również o kilkunastu innych bokserach. Mike Tyson był świetnym pięściarzem, ale nie można go nazwać najlepszym w historii bo na to nie zasłużył. Nie pokonał takich bokserów jak Holyfield, Lewis czy Foreman i nie piszcie mi tu że to przez to że siedział w więzieniu. Takie: "co by było gdyby" można pisać zawsze i wszędzie. Muhammad Ali pokonał najlepszych w swojej epoce, jeśli przegrał, rewanżował się (walka z Frazierem). A Tyson? Tucker? Berbick? Spinks? Bruno? To tyle.
Szacuny
14
Napisanych postów
1932
Wiek
37 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
9742
chciałem powiedzię,że trochę brakuje mi, ale nie tylko tutaj tylko wszędzie Joe Calzaghego, niesamowity gość, wygrywał z najlepszymi, ale mało kto go wspomina.
Jak ktoś ma pecha to i w d*pie palec złamie:)
Robert Górski
Szacuny
5
Napisanych postów
2310
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
13566
Ciekawe który bokser miał najmocniejszy cios w historii :P
Swoją drogą czytałem na SFD ,że niby mike tyson w szczycie formy wyciskał na ławeczce 230kg, osobiście niechce mi sie w to wierzyć.Wie ktoś coś na ten temat ?