KILKA ZWYCIĘSTW POLAKóW NA OTWARCIE SEZONU

Rozegrane w miniony weekend zawody w Nafplio były prawdziwym otwarciem sezonu startowego w Europie. Do tego greckiego miasteczka na Peloponezie zjechało ostatecznie ponad 150 zawodników i zawodniczek plus 60 zawodowców startujących w turnieju Elite Pro. Cały weekend był więc zapełniony imprezami w sportach sylwetkowych.

2019 IFBB Nafplio Elite Pro Show

www.evolutionofbodybuilding.net

PUCHAR PREZYDENTA IFBB

Ta impreza rozgrywana była w sobotę. Z piętnastki zgłoszonych Polaków nie wystartowali jedynie Vanessa Skibińska i Wojciech Kampa. Pozostali dzielnie wojowali o jak najlepsze miejsca i niektórym udało się odnieść sukces w inauguracyjnym starcie międzynarodowym, a także zdobyć punkty do Rankingu IFBB 2019. Bardzo udanie zaczęła sezon zwyciężczyni Rankingu z roku ubiegłego w wellness fitness, Nikoletta Sularz. Jej rywalizacja na scenie miała dramatyczny charakter, gdyż po pierwszej rundzie Polkę wyprzedzały dwie inne zawodniczki: Jekatierina Krasawina z Rosji i Micaela Di Gennaro z Włoch. Ale finał poszedł naszej reprezentantce o niebo lepiej, gdyż wysunęła się na prowadzenie, wyprzedając o jeden punkt Di Gennaro i o dwa punkty Aikaterini Polymerou z Czech. Krasawina spadła na 5 miejsce. A więc udany finisz i cenne 7 punktów do Rankingu.

Pozostając przy paniach, Marta Laskowska wygrała kategorię fitness sylwetkowego weteranek, ale wśród seniorek nie poszło jej już tak dobrze, gdyż skończyło się na 3 miejscu, za Estonką Tatiyaną Pudovkiną i Turczynką Oyku Basar. Pudovkina zdobyła więc kartę Elite Pro, z której skorzystała już następnego dnia, i to z sukcesem, zajmując drugie miejsce wśród zawodniczek Elite Pro, za niepokonaną Adelą Ondrejovicovą.

Pasjonującą walkę stoczyła mistrzyni Polski Katarzyna Oleskiewicz-Szuba w kategorii bikini fitness do 164 cm. Tutaj zdecydowanie zwycięstwo odniosła wicemistrzyni świata Hanna Kulinicz z Rosji (w Białymstoku przegrała tylko z Natalią Czajkowską), ale trzy kolejne zawodniczki: Jekatierina Rykowa (Rosja), Jewgienia Filonenko (Ukraina) i Oleśkiewicz-Szuba toczyły zaciekły pojedynek o 2 miejsce. Ostatecznie Rykowa, która była dopiero 9 na MŚ w Białymstoku, wzięła udany rewanż na Filonenko, aktualnej wicemistrzyni świata, zdobywając 2 miejsce przy remisie punktowym 14:14. Nasza mistrzyni była gorsza tylko o 1 punkt. Szkoda, że zabrakło jej przysłowiowego „łutu szczęścia”, bo przecież 2 miejsce było tak blisko. Ale udowodniła, że stać ją już na wyrównaną walkę z najlepszymi zawodniczkami świata! Startująca również w bikini, tegoroczna debiutantka Anna Setlak weszła do finału kategorii +169 cm, zajmując 6 miejsce w swoim, tym razem międzynarodowym, debiucie.

Panowie też postarali się o kilka zwycięstw. Najbardziej spektakularne jest zawsze zwycięstwo w wadze superciężkiej. Tym razem postarał się o nie Piotr Piechowiak, awansując z 3 miejsca w roku ubiegłym. Jego głównym rywalem był ważący o niecałe 20 kg więcej (126 kg) Hiszpan Cristobal Guerra, ale został prawie zdublowany (18:33). To świetna zapowiedź przed kolejnymi zawodami: Mistrzostwami Polski i Europy, które Pan Piotr także chciałby wygrać. No i powalczyć również w tegorocznym Rankingu IFBB.

Kategorię 100 kg (3 zawodników) połączono z wagą do 90 kg, chociaż, tak naprawdę, powinna być połączona z kategorią +100 kg, dając jedną kategorię +90 kg. Na tej roszadzie zyskał Piechowiak, ale stracił Jakub Potocki, gdyż natknął się na mistrza Europy (kat. 95 kg) Andreę Bolzoniego. Włoch był bardzo dobrze przygotowany, wygrywając jednogłośnie kategorię 100 kg oraz open. Potocki znalazł się na pozycji wicelidera, wyraźnie wyprzedzając Alexisa Hernandeza i Mariusza Bałazińskiego. Szóstym finalistą był Pawel Blaszkiewicz, a więc aż trzech Polaków w finale tej kategorii.

Taki sam wynik uzyskał w kategorii 85 kg nasz tegoroczny zwycięzca „Debiutów” w open, Mateusz Nasalski, ulegając jedynie Ukraińcowi Stanisławowi Tabakowowi, który wygrał jednogłośnie i był 2 w open. Ten rezultat potwierdza wysokie predyspozycje Nasalskiego i szanse na dalsze dobre wyniki w tej kategorii, a w przyszłości w wadze 90 kg. Ale nasi kulturyści nie spoczęli na laurach i dalej walczyli o medale. Potocki i Bałaziński zajęli dwa pierwsze miejsca w kulturystyce weteranów +40 lat!

Bogdan Nowakowski nie zdecydował się na zbijanie wagi do limitu kulturystyki klasycznej i ważąc 80,5 kg przy 173,6 cm wzrostu przeniósł się do classic physique. Był to całkiem udany manewr, bo nasz zawodnik wygrał tę kategorię, w której rozegrano tylko rundy finałowe, gdyż startowało 6 zawodników.

I chyba największą niespodziankę sprawił Dennis Roszkiewicz, zwyciężając jednogłośnie w kategorii fitness plażowe atletyczne i pokonując pięciu zawodników z Kataru, Egiptu i Grecji. Na Mistrzostwach Wielkopolski dopiero piąty, ale forma coraz lepsza i apetyt na sukcesy rośnie.

Pięć zwycięstw i trzy drugie miejsca to świetny dorobek naszych reprezentantów na tegorocznym President’s Cup w Grecji!

www.evolutionofbodybuilding.net

NAFPLIO ELITE PRO SHOW

W niedzielnym turnieju dla zawodowców wystartowała czwórka Polaków. Na tych zawodach rozgrywane są tylko kategorie open, więc o sukces jest bardzo trudno. Rewelacyjnie spisali się nasi dwaj zawodnicy w classic physique: Marcel Przyszlak wywalczył srebrny medal, a Adrian Cyronek był trzeci. Wygrał Sergii Danilec z Ukrainy. Cyronek wszedł do finału (finały są tam pięcioosobowe) na ostatniej pozycji, eliminując, przy remisie punktowym 52;52, Hiszpana Jesusa Rodala. Ale potem, z rundy na rundę, było coraz lepiej. On rok temu właśnie w Nafplio zdobył kartę zawodowca, wygrywając kulturystykę klasyczną +175 cm i zajmując 2 miejsce w open. Udany występ miał też nasz były mistrz wagi superciężkiej, Andrzej Kołodziejczyk, zajmując 3 miejsce w kulturystyce open, za Wołodymirem Byriukiem (Ukraina) i Milanem Oborilem (Czechy). Renata Nowak zapewne nie jest szczęśliwa ze swojego 7 miejsca w bikini fitness open, ale to jej pierwszy tegoroczny start i teraz powinno być już coraz lepiej.

Wyniki

Elite PRO

Komentarze (0)