witaminki też ci nie zaszkodzą!
jołki połki
jołki połki
jołki połki
Ilość wyświetleń tematu: 43221

"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..." 
jołki połki
A to duza roznica. Jesli je dostarczasz z zewn. w duzych ilosciach, a brakuje WW i T, to wlasnie one (B) zostana najpierw spalone, czyli rzeczywiscie bedzie to "sprzyjanie neoglukogenezie". Inaczej: jesli WW i T dostarczysz malo, a duzo B, to automatycznie wiekszy bedzie udzial cukrow powstalych z przeksztalcania B (tych z zewn i z miesni). Tylko, ze skoro bialek z zewn. bedzie sporo to one beda zuzywane w pierwszej kolejnosci. Nie miesnie, o ktorych piszemy.
podstawą budowy i tak jest białko
jołki połki

"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..." 
: 2glowy (z tylu) wyraznie wybrzuszony, 4glowy (przod) tez powinien pokazywac dwie ladne czesci nad kolanem.
]
[myślałam, że tak się podaje obwód
w najszerszym miejscu, ale to i tak nie ma znaczenia. mięśnie rzeczywiście widocznie się zarysowują]. własciwie nie mam żadnych problemów z treningiem oprócz tego "osłabienia" rano do śniadania. do chwili gdy czegoś nie zjem jestem lekko nieprzytomna [akurat przy bieganiu to za bardzo nie przeszkadza gorzej z rowerem]. po drugie zauważyłam że mam znacznie większy apetyt i stanowi to dla mnie dość duży problem. wcześniej trzymanie diety nie było dla mnie wielkim wyrzeczeniem. oczywiście mam apetyt na węglowodany [głownie pieczywo chociaż zazwyczaj niespecjalnie przepadam] ale tylko w okolicach popołudniowych - po obiedzie. na białko nie mogę patrzeć. nie jestem w stanie wmusić w siebie białka na godzinę przed snem jak mi sugerował jogger.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły