SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Stres a walka

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 13304

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 1288 Wiek 28 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 13269
Tez chcialbym sie zapisać na boks Rotomi niestety nie moge, jak wyzej napisalem nie ma w moim miescie zadnych pozadnych szkół sportow walki...
A co do tego co napisales Jedna osoba moze nic nie trenowac i sie malo bac a druga trenowac i srac w gacie to zgadzam sie, znam osobe ktora nie trenuje zadnych sztuk walki a mimo to nigdy nie boi sie lac, nawet z silniejszymi od siebie, a na dodatek czesto wygrywa.

"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"

Komora '91

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 186 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 1154
taka osoba nie ma strachu bo jest przywyczajona już do walki(przegram czy wygram to i tak niedługo znowu pewnie sie z kims bede bic). Ale osoba trenujaca jakis SW po 7-8 miesiacach juz spokojnie by sobie mogła poradzić na ulicy, to moje zdanie. Osobiscie wole nie urzywać siły
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 685 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 6096
Za "małolata" też się nie bałem - nie ma się co prawda czym chwalić - ale w wieku właśnie lat 15 miałem w sądzie sprawę za pobicie osiedlowego "madafaki" (złamanie nosa i wykluczenie okres powyżej 7 dni) - sprawę jednak umorzono, ze względu na moją nienaganną opinię i udało mi się udowodnić, że zaczął pierwszy...

Jeszcze raz dobrze rozejrzyj się za szkołami walki - czasem jest tak, że najlepsze kluby się zbytnio nie afiszują...
Czemu karate nie wchodzi w grę ? Teraz już nie trenuje się tak jak kiedyś - że ćwiczysz kata, wydajesz dziwne okrzyki w stylu "kyai" itp.
Czasy się zmieniły i zmieniły się formuły treningu...
Chyba, że rzeczywiście klub karate który macie zachowuje wszelkie tradycje...

-=®| Eyden |®=-
"...pieprzę ten wyścig, zatrzymam się tu... pozostając czysty..."

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 186 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 1154
Osoba trenująca SW moim zdanie poradziła by sobie na ulicy juz po 7-8 miechach zajęć, zastrzegajac ze przykładała się na treningach, pokona swój strach i nie trafi na kogoś kto trenuje inne SW. No bo trenowanie sportów walki korzyści musi dawać Osobiscie wole nie urzywać siły, bo bić słabszego tylko ostatni frajerzy potrafią.
A co do tego co napisales Eyden to jestem po Twojej stronie. Skoro się broniłeś bo Cię ktoś atakował to zrobiłęś co mogłes zeby się obronić, a że jemu coś sie stało, to nie musiał z Tobą zaczynać
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 685 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 6096
hipo11 - nie do końca tak było, ale prawda jest taka, że zostałem przez niego "pobity" dwa dni wcześniej, w dodatku z partyzanta... więc nie mogło się obejść bez odwetu... w sądzie przedstawiłem całą sprawę i sędzina powiedziała do niego : "ciesz się, że miałeś tylko nos połamany..." zresztą koleś był już wcześniej notowany i takie tam, także że się tak wyrażę - startowałem z lepszej pozycji... wygłosiłem jeszcze mowę, że w ogóle bójka to jest głupota i nigdy do tego nie powinno dojść, sędzina powiedziała że to bardzo mądre słowa i umorzyła sprawę... to tak po krótce...

-=®| Eyden |®=-
"...pieprzę ten wyścig, zatrzymam się tu... pozostając czysty..."

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 186 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 1154
dlatego uważam że masz racje. Skoro gość Cię napadł i pobił to normalne że tego tak nie zostawisz, każdy na Twoim miejscu też by to zrobił.
A z mową w sądzie to gut idea była
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 10 Napisanych postów 1288 Wiek 28 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 13269
Ja tez musze miec powtórną solówkę z osobą od której swego czasu dostalem w******l ale dlatego ze zaatakowala mnie z zaskoczenia... Teraz chodze na silke i trenuje amatorsko boks takze mam nadzieje ze sie uda ;)

P.S. Wiem ze uwzacie to za gówniarstwo ale w moim wieku prawdopodobnie myslelibyscie tak samo...

Zmieniony przez - MatekTBG w dniu 2005-12-28 15:08:44

"Myśl o Narodzie i bądź sobą! Nacjonalizm naszą drogą jest!"

Komora '91

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 349 Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 2027
Odgrzewane solowy sa najgorsze , zawsze masz uraz psychiczny przed gosciem z ktorym przegrales i moim zdaniem to najtrudniejsze walki. A tak w ogole solowki sa glupie , gadanina najpierw i takie tam bzdury. Niepotrzebny stres , jestem zdania ze najlepiej z miejsca walic w zeby jak sie stoi a nie lazic gdzies i jakies obrzedy wyczyniac.

Zmieniony przez - Berre w dniu 2005-12-28 19:05:17

"Loved by few , hated by many , but respected by all."

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 685 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 6096
Wczoraj mój przyjaciel, którego znam od małego (poznaliśmy się jak mieliśmy po 4 latka na sankach na górce pod domem ), znamy się kupe czasu, jeden za drugiego w ogień i gorsze żywioły, razem trenujemy SW itd. w każdym razie wczoraj w lokalu miał "solówkę" z ekipą 6-osobową

Rzucili się na niego całą szóstką, złapali go od tyłu za szyje i takie tam, a że chłop w grapplingu i chwytanych czuje się nadzwyczaj dobrze, to szybko się uwolnił, zaprosił na solóweczkę głównego prowodyra i odrazu K.O. dla napastnika, a rozpoczął walkę i tym samym zakończył główką... zdziwiony spytałem dlaczego akurat głową (bardzo dobrze bije rękami, a choć praworęczny to z lewej ma zabójcze pociągnięcie - wiem jak jego partner) na co odpowiedział mi : kiedyś ktoś mi powiedział, że w takiej sytuacji tylko "z bani" więc "postanowiłem to sprawdzić", no ale nie dziwię się, bo w sumie agresorów było kilku i nie było czasu na kombinacje technik....
Drugiemu równie agresywnemu z owego towarzystwa też zrobił K.O. - zamarkował lewy prosty a pociągnął prawym, że chłop zakrył się tylko nogami i już nie wstał... zdążyła się już dookoła zrobić spora grupa znajomych i nieznajomych - wszyscy w szoku, bo przyjaciel jest uosobieniem spokoju i przyjacielksich stosunków, a tutaj taki pokaz...
Reszta agresorów zwątpiła, choć zarzekli się, że go znajdą...

Ale o czym piszę - najprostsze techniki są najskuteczniejsze, a i trzeźwo i spokojnie pomyśleć w sytuacji zagrożenia również się da...

-=®| Eyden |®=-
"...pieprzę ten wyścig, zatrzymam się tu... pozostając czysty..."

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 186 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 1154
Bdb wypowiedz Eyden, masz Soga za całokształt. A co do tego co powiedziałes to sie z Tobą zgadzam żę nie ma co kombinować bo liczy się efektywność a nie efektowność . I wlasnie dlatego uważam że osoba która minimum trenuje jakis SW z 6-8 miechów i przykłada się do treningów, to po pokonaniu własnego strachu rozłoży agresora który nie trenuje nic
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Książki o tematyce Taekwondo

Następny temat

Gwałt?

Masa