Ostatnio zaczęło mnie zastanawiać coś takiego że jak tu przynajmniej w jakimś małym stopniu spróbować utrzymać dietę będąc cały dzień np. na mieście i nie mając możliwości przygotowania sobie obiadu... W takim przypadku zostaje fast food czyli mc, kfc, kebab, chińczyk itd. No i teraz wypada się zastanowić co tu będzie najlepsze żeby nie dać bomby kalorycznej organizmowi a zarazem w jakimś stopniu uzupełnić białko i tak w mc czy też KFC raczej to pierwsze będzie niż drugie jedząc jakieś big maca lub zingera organizm dostaje więcej kalori niż rzeczy potrzebnych i ostatnio stwierdziłem że tak naprawdę najlepszy jest... chińczyk
Załóżmy że zamawiamy takiego kurczaka w cieście to co w nim jest co nam może zaszkodzić nic bo mamy tam i surówkę i ryż i kurczaka samo białko i tak się zastanawiam czy dobrym tokiem myślenia idę stąd ten temat... ;p
Załóżmy że zamawiamy takiego kurczaka w cieście to co w nim jest co nam może zaszkodzić nic bo mamy tam i surówkę i ryż i kurczaka samo białko i tak się zastanawiam czy dobrym tokiem myślenia idę stąd ten temat... ;p
Krzysztof Piekarz
