Kilka pytań zanim zacznę zadawać już szczegółowe pytania co do pomocy.
Ćwiczę już 2 miesiąc tym samym planem, widzę, że już coraz słabiej mi idzie wszystko, kumpel powiedział, że powinno się zmieniać co jakiś czas plan, aby uniknąć stagnacji.
Prawda czy farmazon?
I mam intrygujące mnie pytanie. Czy można "nie mieć" gena do klatki? Robię klatkę(no od 2 miesięcy) i szczerze mówiąc nie doszło nic... Zawsze to była moja czarna strona(bo na domowych ćwiczyłem tyle o ile), wszystko ładnie poszło do przodu, prócz właśnie klatki. Ćwiczyłem pod okiem kolegów, którzy się na tym znają, i zacząłem nawet z nimi machać na serio, na publicznej... Efekt taki, że każdy ciśnie po 20kg+, tylko ja stoję w miejscu.
Coś jest nie tak?
Ćwiczę już 2 miesiąc tym samym planem, widzę, że już coraz słabiej mi idzie wszystko, kumpel powiedział, że powinno się zmieniać co jakiś czas plan, aby uniknąć stagnacji.
Prawda czy farmazon?
I mam intrygujące mnie pytanie. Czy można "nie mieć" gena do klatki? Robię klatkę(no od 2 miesięcy) i szczerze mówiąc nie doszło nic... Zawsze to była moja czarna strona(bo na domowych ćwiczyłem tyle o ile), wszystko ładnie poszło do przodu, prócz właśnie klatki. Ćwiczyłem pod okiem kolegów, którzy się na tym znają, i zacząłem nawet z nimi machać na serio, na publicznej... Efekt taki, że każdy ciśnie po 20kg+, tylko ja stoję w miejscu.
Coś jest nie tak?
Krzysztof Piekarz
)