Mam wrażenie, że takich szczęśliwie jest na prawdę mało. Raczej kwestia tego zrobienia krzywdy, kulturowej obawy przed uderzeniem dziewczyny, skupienie nie na technice tylko na tym, żeby nie grzmotnąć za mocno. Sądzę, że to są najczęstsze przyczyny. Po prostu powiedzmy sobie wprost, że kobieta nie jest dla faceta wymarzonym sparingpartnerem i vice versa.
"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
co nie zmienia faktu, że jak mam z nią ćwiczyć to nie robie żadnych problemów bo pamietam jak to jest być na pierwszym treningu