Drogie Panie!
Piszę, ponieważ spotkałam się z kilkoma podejściami do obliczania zapotrzebowania kalorycznego na redukcji i nie jestem pewna, które warto przyjąć. Pod uwagę biorę trzy:
1) Obliczenie TDEE dla aktualnej wagi i odjęcie 500 kcal dla utworzenia deficytu,
2) Obliczenie TDEE dla wagi docelowej,
3) Obliczenie TDEE dla wagi aktualnej i zwiększenie aktywności fizycznej dla utworzenia deficytu (w następnej kolejności zamiana proporcji T i WW i dopiero na końcu ucinanie kcal).
Będę wdzięczna za jakieś stanowisko w tej sprawie, bo przyznam, że mnogość interpretacji powoli tworzy mi mętlik w głowie...
Aha, i jeszcze jedno - nurtuje mnie też Wasze podejście do kwestii węgli na redukcji: 20% TDEE dla WW na redukcji to dobra strategia? I czy źródłami WW na redukcji mają być same warzywa i owoce, czy również produkty zbożowe pełnoziarniste (planuję "postawić" na płatki kilku zbóż, chleb pełnoziarnisty własnego wypieku, brązowy makaron i ryż, kaszę gryczaną i suszone owoce - choć z tym ostatnim pewnie powinnam uważać?).
Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedzi :)
Piszę, ponieważ spotkałam się z kilkoma podejściami do obliczania zapotrzebowania kalorycznego na redukcji i nie jestem pewna, które warto przyjąć. Pod uwagę biorę trzy:
1) Obliczenie TDEE dla aktualnej wagi i odjęcie 500 kcal dla utworzenia deficytu,
2) Obliczenie TDEE dla wagi docelowej,
3) Obliczenie TDEE dla wagi aktualnej i zwiększenie aktywności fizycznej dla utworzenia deficytu (w następnej kolejności zamiana proporcji T i WW i dopiero na końcu ucinanie kcal).
Będę wdzięczna za jakieś stanowisko w tej sprawie, bo przyznam, że mnogość interpretacji powoli tworzy mi mętlik w głowie...
Aha, i jeszcze jedno - nurtuje mnie też Wasze podejście do kwestii węgli na redukcji: 20% TDEE dla WW na redukcji to dobra strategia? I czy źródłami WW na redukcji mają być same warzywa i owoce, czy również produkty zbożowe pełnoziarniste (planuję "postawić" na płatki kilku zbóż, chleb pełnoziarnisty własnego wypieku, brązowy makaron i ryż, kaszę gryczaną i suszone owoce - choć z tym ostatnim pewnie powinnam uważać?).
Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedzi :)
JESTEM STRASZNIE WDZIĘCZNA TUTEJSZYM EKSPERTOM ZA POMOC I CIERPLIWOŚĆ :)
Krzysztof Piekarz
Nic się nie martw. Wrócisz do zdrowia i dostaniesz ode mnie ekstra dawkę zyeb, żebyś się ładnie z powrotem w rytm wbiła 
, ale wiesz... wszytsko nalezy dobrac pod siebie. Z mojego doswiadczenia LC sprawdzilo sie tylko na jednej dziewczynie (Mala MI 82) - a wlasciwie ketoza - mam nadzieje ze wklei swoje foty po przemianie jeszcze w tym roku bo dokonała niesamowitej rzeczy. Inne sie tylko nameczyly a efekty byly niewspolmierne do tej meki 
Ja w każdym razie wyliczyłam sobie:
rob go ile chcesz, ale nie w trakcie redukcji tu to co robisz ma byc dostosowane do celu, a takie ilosci aerobow tylko ci poziom kortyzolu podwyższają, efekt widac na brzuchu
Zawsze czytałam, że aby schudnąć należy robić aero ok. 5-7 razy w tygodniu, do tego z 2 razy siłę. No i tak się to starałam ułożyć. Czyli to jest źle???
Plis plis wytłumacz mi, bo normalnie się mój sportowy światopogląd wali
I że co niby z tym brzuchem?
Podam ćwiczenia tak jak umiem je opisać, bo nie znam fachowych nazw, a co do obciążenia, to do wszystkiego miałam takie samo: dysponowałam gryfem ok. 10kg (jak ćwiczenia ze sztangą to albo pusty gryf albo z dwoma najmniejszymi talerzami, może po 1,5kg) oraz gryfikami, na które zakładałam te same najmniejsze talerze. Wszystkiego 3x15. I leciało to tak: