No więc niedługo wchodzę na cykl cm3+nitro i chciałbym zrobić możliwie jak najlepszej jakości mięcho więc będę robić aeroby. I tu pojawia się moje pytanie da radę jakoś rozplanować to, żeby pas chociaż z 1-2cm poleciał przy jednoczesnym wzroście obwodów, oczywiście zdaje sobie z tego sprawę że bez aero więcej nabiłbym masy, ale zależy mi jedynie na dobrym mięchu. Dwa razy w tygodniu jakbym na rowerze stacjonarnym pojeździł 50-60 minut dałoby to coś. Dieta oczywiście byłaby odpowiednia, ale tutaj też pojawia się moje pytanie odnośnie tego, wiadomo będzie dodatni bilans kaloryczny, ale może zjechać z węgli podbić białko i tłuszcze? Dałbym z 5g ww, 2g białka i reszta z tłuszczy.
Pewnie pojawią się zaraz głosy, żebym olał aeroby i robił masę bo jesień jest i zima jeszcze, a potem redukcję robił, ale już postanowiłem że wolę robić mniejsze postępy, ale mięcho żeby lepszej jakości szło.
A co do treningu to:
poniedziałek: bic + tric
wtorek: klata + nogi
środa: aeroby 50-60 minut
czwartek: plecy+barki
piątek: aeroby 50-60 minut
Zda coś takiego egzamin?
Pewnie pojawią się zaraz głosy, żebym olał aeroby i robił masę bo jesień jest i zima jeszcze, a potem redukcję robił, ale już postanowiłem że wolę robić mniejsze postępy, ale mięcho żeby lepszej jakości szło.
A co do treningu to:
poniedziałek: bic + tric
wtorek: klata + nogi
środa: aeroby 50-60 minut
czwartek: plecy+barki
piątek: aeroby 50-60 minut
Zda coś takiego egzamin?
Krzysztof Piekarz
Od razu uprzedzę, że szrugsy też robiłem/robię, ale jak mówisz że łatwo o kontuzję w tamtym ćwiczeniu to je wywalę.