Siema,
z ważniejszych informacji:
wiek - 24 lata,
staż - niecały miesiąc
wymiary - na razie bez znaczenia
dieta - ciągle dopracowuje
trening - 3 razy w tygodniu (tzw. "dzielony")
cel - masa
W sumie nie wiem czy to normalne, więc postanowiłem zapytać Was - bardziej doświadczonych. Przykładowo - np trening klatki piersiowej, który robię w PONIEDZIAŁEK. Jednego tygodnia
robię np. 50/52,5/55/57,5 [kg]
a już w następnym tygodniu dochodzę tylko do 55 kg. Takiej stałości w sile nie ma.
Druga sprawa, że nie zawsze mogę zrobić progres i czasami robię to samo ćwiczenie np. 3 serie tym samym ciężarem - na masę to chyba nie dobrze?
Jak Wy ustalaliście sobie progresja i zmiany ciężaru?
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 24
Waga: 75
Wzrost: 180
Cel treningowy: masa
Staż treningowy na słowni: miesiąc
Uprawiane inne sporty: brak
Dostęp do sprzętu (np. full osprzęt siłownia, sztanga/sztangielki): full osprzęt siłownia
Dieta: typowa na masę (zbilansowana)
Przeciwskaznania medyczne: brak
Zażywane suplementy: brak
z ważniejszych informacji:
wiek - 24 lata,
staż - niecały miesiąc
wymiary - na razie bez znaczenia
dieta - ciągle dopracowuje
trening - 3 razy w tygodniu (tzw. "dzielony")
cel - masa
W sumie nie wiem czy to normalne, więc postanowiłem zapytać Was - bardziej doświadczonych. Przykładowo - np trening klatki piersiowej, który robię w PONIEDZIAŁEK. Jednego tygodnia
robię np. 50/52,5/55/57,5 [kg]
a już w następnym tygodniu dochodzę tylko do 55 kg. Takiej stałości w sile nie ma.
Druga sprawa, że nie zawsze mogę zrobić progres i czasami robię to samo ćwiczenie np. 3 serie tym samym ciężarem - na masę to chyba nie dobrze?
Jak Wy ustalaliście sobie progresja i zmiany ciężaru?
Płeć: Mężczyzna
Wiek: 24
Waga: 75
Wzrost: 180
Cel treningowy: masa
Staż treningowy na słowni: miesiąc
Uprawiane inne sporty: brak
Dostęp do sprzętu (np. full osprzęt siłownia, sztanga/sztangielki): full osprzęt siłownia
Dieta: typowa na masę (zbilansowana)
Przeciwskaznania medyczne: brak
Zażywane suplementy: brak

Krzysztof Piekarz
jeżeli nie możesz użyć tego ciężaru co poprzednio to wg mnie lepiej zredukować ciężar i wykonać planowaną liczbę powtórzeń niż szarpać się ze sztangą tymi kilkoma powtórzeniami.