Szacuny
0
Napisanych postów
149
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
529
Sprawy obrały zupełnie inny tor .My uczymy się właśnie ciosów na twarz obrony itd nawet jak z partnerem walimy w tarcze to nas wali w łeb żebyś my zrobili unik albo blok :)
Zmieniony przez - Karate24 w dniu 2010-09-10 22:53:14
Szacuny
0
Napisanych postów
50
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
480
A co do tego czy Karate nadaje sie do obrony na ulicy xD to zalezy duzo od sytuacji xD, bo czasem natrafisz na kogos kto nic nigdy nie cwiczyl, ale ma np. noz xD przy odrobinie nieszczescia nawet najlepszy bokser, combatowiec, lub inny fighter bedzie mial go w klatce piersiowej lub innym miejscu. Co do walki na ulicy nalezy tez wziasc pod uwage kliku przeciwnikow i wtedy tez nic ci raczej nie pomoga umiejetnosci ktore zdobyles na treningach. Najlepsza samoobrona na ulicy jest unikniecie takiej sytuacji. Nie wygrasz podejmujac walke, wygrasz jezeli nie dasz sie sprowokowac. ;)
Szacuny
4
Napisanych postów
236
Wiek
36 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
7469
za mało chleba jeszcze zjadłeś żeby prowadzić dyskusję na takim poziomie. Nie pisze tego żeby Ci ubliżyć,ale żebyś spróbował otworzyć oczy. Teraz Twoja "ćwiczona" walka w klinczu, w parterze wydaje Ci się dobra, efektowna itp. Jednak ta wizja szybko opuści Twoją głowę gdy spotkasz boksera czy jakiegoś grapplera. Wtedy będziesz płakał "no ,ale ja to ćwiczyłem tak samo jak on" Nie szukaj stylu na ulice bo to nie ma sensu. Chcesz stylu , w którym wszystko się podparte naukowo ? Jedź do smoka z brodnicy Wybacz, ale ja np też by nie chciał chodzić do Twojej szkoły, bo jakoś nie potrafię zrozumieć Twoich wypowiedzi,często muszę się domyślać o co tak na prawdę CI chodzi. W dodatku jesteś na profilu humanistycznym.
Szacuny
1
Napisanych postów
572
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3582
W walce na ulicy liczy sie jedno,wchodzisz raz w przeciwnika i wiesz,ze jestes lepszy lub gorszy...na ulicy nie ma sie co bawic w techniki chwytane bo to bardziej cie straszy niz pomaga opanowac.Poniewaz jestes i tak oslabiony psychicznie sytuacja strachu o zeby czy zdrowie a nawet zycie.Liczy sie prostota i szybkosc i twarda psychika.Bo jak ktos wyciaga noz,wiesz mi nogi sie uginaja i nie myslisz juz czego sie nauczyles tylko i jak tego uzyc,tylko jak spierdzieliic i tu trzeba spierdziielac,nie wolno bawic sie zyciem i zamieniac w bohatera,ale jezeli koles sklada piesci bez dodatkowych pomocnikow typu noz,wchodzisz w niego raz a porzadnie jak naj prosciej potrafisz,oczywiscie jak masz pojecie wyprowadzac kombinacyjne serie,bo tylko to sie liczy w walce ulicznej to taka walka trwa nie wiecej niz minuta,on sie bedzie bal odslonic jak twoje ciosy beda szybkie a jak sie odsloni by ci zadac jakiegos swistaka,to zostaje tylko wiara w twoja szybkosc i nadzieja ze po jego odslanieciu ty go prezycelujesz.Wiec zaden z chlopakow nie powie ci czy karate jest dobre na ulice.Liczy si eto jak ty czujesz sie najprosciej w danej sytuacji..
Trenuj wytrwale bez odpoczynku ni chwili a sprawisz juz w pierwszej walce ze przeciwnik sie omyli !!!
Szacuny
0
Napisanych postów
149
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
529
Trochę się interesowałem sztukami walki i zanim się zapisałem dowiedziałem się to i owo o SW.Wiem że obrona przed przeciwnikiem który ma nóż to mit.Ja wiem że nie ma idealnego stylu na ulice .Na karate chodzę żeby się nauczyć techniki i żeby trener mi pomógł.Chcę zdobyć pewności siebie i tak jak mówił jaguar87, nie można domyślać co się stanie.Mówię to teraz bo sytuacja się zmieniła okazało się że w dodatku sensei robi sparingi z uderzeniem w łeb .
Zmieniony przez - Karate24 w dniu 2010-09-11 11:30:31
Szacuny
1938
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
na ulicy nie ma sie co bawic w techniki chwytane bo to bardziej cie straszy niz pomaga opanowac.
No jak się nie zna technik chwytanych to rzeczywiście nie ma ich co stosować.
Poniewaz jestes i tak oslabiony psychicznie sytuacja strachu o zeby czy zdrowie a nawet zycie.Liczy sie prostota i szybkosc i twarda psychika.Bo jak ktos wyciaga noz,wiesz mi nogi sie uginaja i nie myslisz juz czego sie nauczyles tylko i jak tego uzyc,tylko jak spierdzieliic i tu trzeba spierdziielac,nie wolno bawic sie zyciem i zamieniac w bohatera
Ale poprzez trening to czego się nauczyłeś wykonujesz z reguły odruchowo...
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
Szacuny
1
Napisanych postów
572
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3582
Odruchowo to ty chcesz uniknac tego i albo uciekasz albo stoisz i sie pocisz z nadzieja,ze zaraz sie skonczy.Odruchowo to ty robisz to perfect na treningu gdzie sa plastikowe noze,ale na ulicy sytuacja jest inna.Koles nie bedzie ci probowal w bic tego noza,tylko ci go wbije.jak bedziesz kiedys mial sytuacje z nozem to sam zobaczysz..bez odbioru.
Zmieniony przez - jaguar87 w dniu 2010-09-11 14:44:39
Trenuj wytrwale bez odpoczynku ni chwili a sprawisz juz w pierwszej walce ze przeciwnik sie omyli !!!
Szacuny
1938
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Odruchowo to ty chcesz uniknac tego i albo uciekasz albo stoisz i sie pocisz z nadzieja,ze zaraz sie skonczy.Odruchowo to ty robisz to perfect na treningu gdzie sa plastikowe noze,ale na ulicy sytuacja jest inna.Koles nie bedzie ci probowal w bic tego noza,tylko ci go wbije.jak bedziesz kiedys mial sytuacje z nozem to sam zobaczysz..bez odbioru.
Nie chodziło mi o walkę przeciwko komuś z nożem tylko w ogóle, mój błąd, nie uściśliłem.
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
na ulicy nie ma sie co bawic w techniki chwytane bo to bardziej cie straszy niz pomaga opanowac
Dlaczego? I o co chodzi z tym straszeniem bo nie kumam?
w walce ulicznej to taka walka trwa nie wiecej niz minuta
Uwierz mi, że nie zawsze tak jest. Żeby wyprzedzić Twoje pytanie to wiem to z doświadczenia, nie z książek .
Wiem że obrona przed przeciwnikiem który ma nóż to mit
Da się obronić tylko nie zawsze próba takiej obrony jest warta konsekwencji, które mogą Cię spotkać jeśli się nie uda. Jedynym sposobem dającym duże szanse na obronę jest ucieczka albo ew. przy braku możliwości również wyciągnięcie jakiejś broni np. noża, gazu czy pistoletu.