ja robię tylko drążek, rożne chwyty. np mam taką rączkę gdzie trzymam blisko dłonie skierowane do siebie wewnętrzną stroną (taki sam uchwyt jak na maszynach).. dorzucam sobie ciężarki do pasa. jeszcze tylko chantami wiosłuje w opadzie, opieram brzuch prawie na kolanach odciążając kręgosłup. tak w ogóle daj sobie spokój z martwym. po kij Ci to? żeby po tym zdychać na ból kręgosłupa?
naucz się trenować plecy intuicyjnie, rób tyle ile Ci pasuje i rób takie ćwiczenie na plecy które Ci je ładnie spompuje. nie trenuj "z kartki" bo to bezsens. jak masz ochotę zrobić 12 serii tylko jednego ćwiczenia na plecy to rób. o ile będzie ono dawało Ci max pompę
wiesz mądrze się mądrze, ale ja w sumie taki kozak zza monitora tylko
naucz się trenować plecy intuicyjnie, rób tyle ile Ci pasuje i rób takie ćwiczenie na plecy które Ci je ładnie spompuje. nie trenuj "z kartki" bo to bezsens. jak masz ochotę zrobić 12 serii tylko jednego ćwiczenia na plecy to rób. o ile będzie ono dawało Ci max pompę
wiesz mądrze się mądrze, ale ja w sumie taki kozak zza monitora tylko



Ktorych oczywiscie nie bylo bo moim priorytetem byla pilka nozna :)


