Witam.
Mam pytanie, wiem, ze z dupy, ale moze jakis ogolnikowy zares daloby rade uzyskac.
Przyjmijmy, ze mamy pacjenta, chlopak. Od najmlodszych lat uprawial roznego rodzaju sporty. Biegi, pilka nozna, siatkowka(mimo niskiego wzrostu 169, naprawde nienajgorsza skocznosc). W wieku 15 lat, zaliczyl pol roku taekwondo po czym przerzucil sie na 2 lata na kickboxing. Po 2 letnim okresie kb, ogladnal ufc z Roycem i rozpoczal poszukiwania bjj w swoim miescie. Bjj z przerwami i nie ukrywajmy niskim poziomem jak na tamte czasy trenowal jakies 1,5 roku. Pozniej wyjazd z kraju na poltorej roku, pol roczna szkolka boksu w Anglii powrot do kraju i od 4 lat jak narazie zero sportow walki. Silownia, sterydy, rozwoj sily i sylwetki.
Do czego zmierzam. W momencie bycia w Anglii zrodziil sie w glowce pomysl wyjazdu do Brazylii na jakis rok. W tamym okresie pomysl nie wyszedl, ale temat wrocil wlasnie teraz. Jak myslicie. Jak duzo postepy mozna zrobic trenujac w szkolce w Brazylii Bjj powiedzmy schematem:
5-6 razy w tygodniu trening grupowy bjj
5-6 godzin w tygodniu trening indywidualny z czarnymi pasami bjj.
3 x w tygodniu silka(mozna by bylo w sumie zaniechac typowej silowni na rzecz treningow mma)
Mowimy o czasie jakis 22-24 miesiecy trenowania tym schematem.
Chlopak(w sumie juz nie chlopak, bo 26 lat) zdolnosci do sportu zawsze mial duze. Duza, naprawde duza wola walki, nieustepliwosc. Gdzie czegos nie trenowal, to zawsze wybijal sie na tle grupy(problem byl tylko taki, ze nigdzie nie zagrzal dluzej miejsca).
Czy taki wyjazd ma sens? Czy postepy znacznie przewyzsza tradycyjne trenowanie?
Pozdrawiam i nie zjedzcie mnie odrazu za dosyc glupie pytania ;)
Mam pytanie, wiem, ze z dupy, ale moze jakis ogolnikowy zares daloby rade uzyskac.
Przyjmijmy, ze mamy pacjenta, chlopak. Od najmlodszych lat uprawial roznego rodzaju sporty. Biegi, pilka nozna, siatkowka(mimo niskiego wzrostu 169, naprawde nienajgorsza skocznosc). W wieku 15 lat, zaliczyl pol roku taekwondo po czym przerzucil sie na 2 lata na kickboxing. Po 2 letnim okresie kb, ogladnal ufc z Roycem i rozpoczal poszukiwania bjj w swoim miescie. Bjj z przerwami i nie ukrywajmy niskim poziomem jak na tamte czasy trenowal jakies 1,5 roku. Pozniej wyjazd z kraju na poltorej roku, pol roczna szkolka boksu w Anglii powrot do kraju i od 4 lat jak narazie zero sportow walki. Silownia, sterydy, rozwoj sily i sylwetki.
Do czego zmierzam. W momencie bycia w Anglii zrodziil sie w glowce pomysl wyjazdu do Brazylii na jakis rok. W tamym okresie pomysl nie wyszedl, ale temat wrocil wlasnie teraz. Jak myslicie. Jak duzo postepy mozna zrobic trenujac w szkolce w Brazylii Bjj powiedzmy schematem:
5-6 razy w tygodniu trening grupowy bjj
5-6 godzin w tygodniu trening indywidualny z czarnymi pasami bjj.
3 x w tygodniu silka(mozna by bylo w sumie zaniechac typowej silowni na rzecz treningow mma)
Mowimy o czasie jakis 22-24 miesiecy trenowania tym schematem.
Chlopak(w sumie juz nie chlopak, bo 26 lat) zdolnosci do sportu zawsze mial duze. Duza, naprawde duza wola walki, nieustepliwosc. Gdzie czegos nie trenowal, to zawsze wybijal sie na tle grupy(problem byl tylko taki, ze nigdzie nie zagrzal dluzej miejsca).
Czy taki wyjazd ma sens? Czy postepy znacznie przewyzsza tradycyjne trenowanie?
Pozdrawiam i nie zjedzcie mnie odrazu za dosyc glupie pytania ;)
Krzysztof Piekarz
Jedź co masz do stracenia
,mój znajomy tak ogarniał temat i całkiem fajnie sie to ułozyło.