Witam. jutro ostatnie matury, a potem do pracy(7-15, pn-pt, sb 7-11), a druga połowa dnia na aktywność fizyczną.
Praca średnio fizyczna, tj. 99% na nogach (firma wysyłkowa sprzętu elektronicznego - pakowanie). Chciałbym podkreślić iż przede wszystkim stawiam na aktywność fizyczną przy redukcji (gdyż jej brak jest przyczyną nadwagi), a dieta ma w tym niejako pomóc. O formach aktywności jakby co to powiem ale nie to jest teraz najważniejsze.
Od ok tygodnia mój sposób żywienia opiera się głównie na grahamkach i dużych z ziarnem z biedronki, z tym że miarę dostępności większość stanowią grahamki, czasem na sucho, czasem z serkiem topionym (biedronka toppi/edamski 100g/99gr), oraz na ryżu.
Prawdopodobnie jest to błędem ale nie mam konkretnych godzin spożywania.
Na śniadanie 2-3 grah z serkiem, do obiadu tam czasem zagryzę ok 2, więc można by potraktować to jako drugie śniadanie.
Obiad stanowi ryż skrapiany olejem z oliwek z mięsem póki co (z racji iż starsza nie wie jak inaczej przyrządzać) standardowo po Polsku czyli z dużą ilością tłuszczu (choć nie każde mięso), do tego dość często jakaś suróweczka, czasami ryż z cynamonem i cukrem, czasami z mlekiem i cukrem.
Do kolacji też powiedzmy 2 bułki (z reguły na sucho bo i bez niczego są smaczne), także nazwijmy to podwieczorkiem.
Na kolacje teoretycznie też ze 2 grah tyle że już z serkiem.
Nie mniej jednak ostatnio jakoś rzadko jem konkretną kolację, jedynym stabilnym posiłkiem można nazwać obiad, reszta dnia opiera się raczej na zagryzaniu bułkami.
Wiem że za pewne brakuje w rej diecie produktów nabiałowych (zastanawiałem się nad jogurtami ale ta żelatyna wieprzowa mnie jakoś odstrasza), oraz owoców.
Zapewne nie szczególnie bogato wygląda ta dieta, nie mniej jednak w porównaniu do poprzednich nawyków żywieniowych opartych na ziemniakach i częstym spożywaniu fast foodów, słodyczy i innych fat-creator'ów to myślę że jest miodzio.
Proszę o korektę mojej diety, gdyż jestem pewien iż są w niej błędy, jestem na chwilę obecną w fazie zbierania informacji gdyż trening fizyczny będę mógł zacząć dopiero ok czwartku.
Proszę o wybaczenie że pod koniec, na chwilę obecną ważę ok 96kg, zależałoby mi na zrzuceniu tak 10kg, a już byłbym zadowolony bardzo z 80kg z racji iż się coraz więcej ciuchów nie mieszczę.
Z góry wielkie dzięki za pomoc. Pozdrawiam
Praca średnio fizyczna, tj. 99% na nogach (firma wysyłkowa sprzętu elektronicznego - pakowanie). Chciałbym podkreślić iż przede wszystkim stawiam na aktywność fizyczną przy redukcji (gdyż jej brak jest przyczyną nadwagi), a dieta ma w tym niejako pomóc. O formach aktywności jakby co to powiem ale nie to jest teraz najważniejsze.
Od ok tygodnia mój sposób żywienia opiera się głównie na grahamkach i dużych z ziarnem z biedronki, z tym że miarę dostępności większość stanowią grahamki, czasem na sucho, czasem z serkiem topionym (biedronka toppi/edamski 100g/99gr), oraz na ryżu.
Prawdopodobnie jest to błędem ale nie mam konkretnych godzin spożywania.
Na śniadanie 2-3 grah z serkiem, do obiadu tam czasem zagryzę ok 2, więc można by potraktować to jako drugie śniadanie.
Obiad stanowi ryż skrapiany olejem z oliwek z mięsem póki co (z racji iż starsza nie wie jak inaczej przyrządzać) standardowo po Polsku czyli z dużą ilością tłuszczu (choć nie każde mięso), do tego dość często jakaś suróweczka, czasami ryż z cynamonem i cukrem, czasami z mlekiem i cukrem.
Do kolacji też powiedzmy 2 bułki (z reguły na sucho bo i bez niczego są smaczne), także nazwijmy to podwieczorkiem.
Na kolacje teoretycznie też ze 2 grah tyle że już z serkiem.
Nie mniej jednak ostatnio jakoś rzadko jem konkretną kolację, jedynym stabilnym posiłkiem można nazwać obiad, reszta dnia opiera się raczej na zagryzaniu bułkami.
Wiem że za pewne brakuje w rej diecie produktów nabiałowych (zastanawiałem się nad jogurtami ale ta żelatyna wieprzowa mnie jakoś odstrasza), oraz owoców.
Zapewne nie szczególnie bogato wygląda ta dieta, nie mniej jednak w porównaniu do poprzednich nawyków żywieniowych opartych na ziemniakach i częstym spożywaniu fast foodów, słodyczy i innych fat-creator'ów to myślę że jest miodzio.
Proszę o korektę mojej diety, gdyż jestem pewien iż są w niej błędy, jestem na chwilę obecną w fazie zbierania informacji gdyż trening fizyczny będę mógł zacząć dopiero ok czwartku.
Proszę o wybaczenie że pod koniec, na chwilę obecną ważę ok 96kg, zależałoby mi na zrzuceniu tak 10kg, a już byłbym zadowolony bardzo z 80kg z racji iż się coraz więcej ciuchów nie mieszczę.
Z góry wielkie dzięki za pomoc. Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
I na coś sie moje rady przydadzą.