Piorunos,ciekawy wyklad,wiec tym bardziej mnie dziwi dlaczego pare stron wczesniej trzeba bylo pisac o roznicy w treningach pod SW,a np. strongmena. Przeciez to, ze jest ogolnie bardzo silny i wytrzymaly w zawodach Strongmen nie ma przelozenia na walki. Tu bardziej bedzie liczyla sie precyzja ciosu (ktora przelozy sie na sile uderzenia).
Miesnie wolnokurczliwe, szybkokurczliwe- nawet, jesli by mial mniej rozwinietych miesni odpowiedzialnych za dluzsza prace (a tak moim zdaniem nie jest), to nie bedzie to mialo przelozenia na oddech (ktorego po prostu braklo), tylko zacznie sie przeciazenie tych miesni i palenie.
Mariusz powiedzial,ze wymienia sobie w sparingach topowych zapasiorow i nie dosc ze daje rade, to jeszcze nie odczuwa tego specjalnie. Dlaczego w takim razie umieral w 3 min.? Ano dlatego ze sparingi sparingami,a walka walka. Nie dosc,ze jak cwiczyl zapasy to wtedy byly tylko zapasy (a nie klincz, uderzenia, parter,gdzie wszystko inaczej sie rozklada), to jeszcze dochodzi stres w czasie walki i jak cos nie idzie po mysli,to organizm reaguje.
Dlaczego typowy bokser umie walczyc 12 rund i daje rade,a w parterze jest zerzygany po 2 min.? I odwrotnie- bbjowiec wystrzela sie w stojce po kilkudziesieciu sekundach,a w parterze czuje sie jak ryba w wodzie.
Nie dosc ze trzeba sie nie spinac, nie jechac silowo, to musisz umiec rozkladac sily. Powalczyl by kilkanascie razie z podrzednymi zawodnikami,to by Mu to weszlo w krew,a On niestety ma parcie na szklo i chce isc na skroty.
Jego wola, ale moze sobie szybko zakonczyc kariere niepotrzebnie. O ile Pokraka i tak jest kilka klas lepszy od Niego,ale ma TEORETYCZNE szanse na zawalczenie (kopletny brak treningu,
otluszczenie i zlekcewazenie przeciwnika-a i bez tego da rede imo), o tyle z takim Alexem (ktory walczyl z Nastim)zginie w ringu nawet po 15 walkach.