damian8285 chodzi o cholesterol endogenny wytwarzany z triglicerydów, a te z kolei z nadmiaru węglowodanów.
Moje zdanie co do słoniny.
Możemy jeść, ale jaką ilość to zależy tylko od naszej diety. Mamy do wyboru dwie diety z rozkładem KCAL BTW 15-20:60-70:15-20 lub 15-20:15-20:60-70. Przy wyborze drugiej opcji nie zjemy dużej ilości w/w słoniny. Unikałbym rozkładu KCAL T i WW zbliżonych do siebie, np. 30/30, 30/40 itp., gdyż z obserwacji Amerykanów w latach 50 ubiegłego stulecia wynika, iż takie odżywianie jest miażdżyco rodne.
Osobiście stosuję I rozkład KCAL, BTW jak w profilu 0,8:3:0,8.
Słoninę spożywam pod postacią smalcu. Mimo że, obecnie nie trenuję siłowo, jedynie
aeroby 2-3xtyg, zauważyłem znaczną poprawę siły oraz jakości mięśni. Nie tylko poprawę fizyczną stwierdziłem, ale również poprawiła mi się koncentracja, nawet na 8h lekcyjnej; oraz samopoczucie polepszyło się.
Wniosek taki że, tłuszcze nasycone nie szkodzą a nawet pomagają, ale(!) w obecności małej ilości węglowodanów.
To tyle ode mnie.
/pzdr.
Zmieniony przez - aleg w dniu 2010-04-24 22:53:35