Dobra tak przeczytałem już chyba wszystko na temat AC 2010, obejrzałem częściowo przekaz na żywo, częściowo powtórki zdjęcia itp. Moim zdaniem wyniki końcowe są bardzo sprawiedliwe, chociaż oczywiście walka między Kai i Phil była ekscytująca. Nie da sie do końca rozstrzygnąć kto to powinien wygrać bo każdy z nich miał mocne i słabe strony.
Kai masa solidna ale jak większość stwierdziła nie do końca w takiej formie jak rok temu, kaptury musza mu urosnąć bo zaczyna wygladać kiepsko, owszem szeroko ale bez szoku jak RONNIE.Ogólnie bardzo dobra forma, nieco dziwne ułożenie klatki piersiowej ale ok.
Phil- no cóż, rewelacyjna jakośc mięśni, pełne i poprążkowane. Taki podrasowany Flex ale ta szerokośc barków zdecydowanie psuje jego sylwetkę, on może nigdy nie wygrac niczego własnie przez ten mankament bo klatka piersiowa mimo że poprawiona także odstaje od płatów jakie powinien miec kulturysta. No cóż taka genetyka ale i tak wielki szacunek za poprawę cąłości szczególnie klatki, jeśli jakimś cudem poprawi szerokość może poprzez trzymanie jak strongmani dwóch samochodów:) to będzie zdecydowanie najlepszy.
Branch uważam że dobrze przygotowany ale brakowało blasku jak na Olympii, jego plecy tragiczne, nasz początkujący Polak miał lepsze plecy a Branch po prostu wygladał kiepsko, musi teraz pracowac tylko nad proporcjami bo odstaje zdecydowanie a same żylowate szaleństwo może w przyszlości nie wystraczyć.
Piszę tego posta bo tzw. estetyczni kulturyści zaczęli dominować, sa preferowani a to juz powazne naruszenie. Kulturystyka to rozmiar , siła,
masa, i rzeźba a nie MIKRUSY w stylu Melvin, Japończyk, Dexter Jackson, Johnie Jackson(choć ten coś jeszcze próbuje). No dajcie spokój takie karzełki przy których Freeman wyglada jak godzilla zajmuja tak wysokie miejsca. Nie lubie Cutlera za 2006 gdzie dostał prezent za darmo ale na chwile obecną nie widze ani jednego kulturysty który powiększa rozmiar mięśni a nie stara się wyglądac jak to stwierdził kiedyś LEE PRIEST jak ,,bezużyteczne dzieło sztuki"
Zapowiedź Colemana o swoim powrocie może nawróci nieco kulturystyke na własciwą drogę, Cutler także będzie wielki, do tego, Victor który już chyba doszedł do siebie.
Acha wielki szacunek dla Roberta który widać że jest przepalony i zmęczony ale dał z siebie wszystko co mógł w tej fazie rozwoju.
Pewno mikruski z forum kochające wszystko co mniej niż 105 kilo mnie skrytykują że kulturysta ma mieć proporcje itp, nie za wielki i inne bzdety że Ci wielcy biora sterydy czy coś.
Wszyscy biora doping a Ci wielcy po prostu potrafią dźwigać i ryzykować z ciężarami, robia klasyczna masę i rzeźbią a nie cały rok jak mini Dexter są wyrzeźbieni i na przestrzeni lat wygladają niemal że identycznie. Koniec