Szacuny
27
Napisanych postów
9543
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
61854
To coś jej chyba siła spadła bo wcześniej pisałeś, że robiła 6x25 na ławie, 6x45 w siadzie i 6x40 w mc???? W 15 tygodni raczej ciężko będzie się poprawić na wymagania. Ciągi są do zrobienia i siady też powinno się udać ale z ławką może być problem. Moja propozycja
Założenia. Ławkę zaczynamy w pon od 20/6x4. W środę ławę robimy tym samym ciężarem ale 6 serii po 2powt, natomiast na piątkowym dokładamy jeden kg. W kolejnym tygodniu ciężar zasadniczy w pon jest o 1kg większy niż ten z piątku z poprzedniego tygodnia.
W ciągach co tydzień w środę dokładamy po 2,5kg.
Siady zaczynamy bazowo od 25kg. W danym tygodniu oba treningi siadów są robione na tym samym ciężarze zasadniczym ale raz mamy 6x6 a raz 6s x 2powt. Co tydzień dokładamy 1-2kg.
Ogólnie łatwo nie będzie i na ostatnie 5-6 tygodni zapodałbym jakiś jabłczan lub ester kreatyny i przyspieszył progresję o 1-2kg w poszczególnych bojach.
Szacuny
2
Napisanych postów
14945
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
56805
Gumis tak sobie podczytałam...nie chcę załamywać,ale z ławką to będzie bardzo ale to bardzo ciężko Twojej lasce...no ale jeśli się uda to składam pokłony
bo tak porównałam sobie do swojej ławki, z którą się męczyłam od wiosny do jesieni i stałam w miejscu
sorry za szczerość
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...
Szacuny
27
Napisanych postów
9543
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
61854
Będzie trudno pobić te wyniki o ile w ciągach jest to do zrobienia, w siadach trochę gorzej a w ławce to kilka% daję, że się uda. Nie jestem cudotwórcą.
Dieta -> 1,8-2g białka a węgle i tłuszcze dobierz tak, żeby bilans kaloryczny był zerowy.
Szacuny
2
Napisanych postów
14945
Wiek
42 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
56805
Gumiś czasami tak się tylko wydaję...nie oceniam Twojej laski,ale wiem np po sobie,że z ławką męczyłam się od wiosny i stałam w miejscu,a zmieniałam treningi systemy,podejścia i nie mogłam za cholerę wycisnąć tej 40stki a to na dobrą sprawę śmieszny ciężar...niestety nie dla mnie...udało mi się to dopiero teraz w poniedziałek
no ale życzę dziewczynie powodzenia i dużo siły
moje serce i umysł będą pchać mnie do walki,gdy ręce i nogi będą zbyt słabe...