Do tego jeszcze wiosłowanie półsztagą...
Klasyczna wersja (gdy jedne koniec zablokujesz np. o róg ściany) to nie jest ćwiczenie heavy na plecy. Wtedy masz jedne ruch
góra-dół, góra-dół... czyli praktycznie izolacja.
Jeśli nie zablokujesz końca, sztanga chodzi tak jak powinna a nie z góry wymuszony ruch jak na maszynie.
Wiosłowanie półsztangą jest częstym zamiennikiem wiosłowania hantlą gdyż to jest niewygodne (duze ciężary powodują wypadanie sztangielki z ręki, większe ciężary więc musisz coraz więcej nakładać więc w połowie ruchu talerze ocierają się o przedramionach).
Co do mięśni zaanagażowanych w oba ćwiczenia to zależy w jaki sposób wiosłujesz sztangą, bo zmiana pozycji,sposobu chwytu,pochylenia tułowia,miejsca do którego podciągasz sztagnę w mniejszym lub większym stopniu angażuje inne mięsnie.
Tak samo jest przy wiosłowaniu półsztangą.
Pzdro
Zmieniony przez - Viren w dniu 2010-02-10 18:02:04