Nikt nikomu nie każe trzymać diety, sprawa indywidualna.
Ale niech potem nie narzeka, że nie rośnie.
I ciekawe co jest takiego śmiesznego w tym, jak ktoś bierze ze sobą ryż, mięso, białko i je w szkole/uczelni/pracy.
Więc zachowaj takie komentarze dla siebie, bo wyczuwam tu trochę zawiści, albo z ciebie się koledzy śmieją jak pojemnik z jedzeniem wyciągasz więc już tylko kanapki przynosisz.
Wszystko się da pogodzić, i jak ktoś tu ma takie problemy, że wyśmiewa się z ludzi trzymających dietę to zał mi człowieka.
Ale niech potem nie narzeka, że nie rośnie.
I ciekawe co jest takiego śmiesznego w tym, jak ktoś bierze ze sobą ryż, mięso, białko i je w szkole/uczelni/pracy.
Więc zachowaj takie komentarze dla siebie, bo wyczuwam tu trochę zawiści, albo z ciebie się koledzy śmieją jak pojemnik z jedzeniem wyciągasz więc już tylko kanapki przynosisz.
Wszystko się da pogodzić, i jak ktoś tu ma takie problemy, że wyśmiewa się z ludzi trzymających dietę to zał mi człowieka.
Use makes mastery.
