Prysznice itp musi być, bo na otwarcie muszę mieć pozwolenie sanepidu. Wiem, że są kredyty na firmę, ale konkretnie zorientuje się w bankach jak będę wiedział jak wygląda to w urzędzie.
Jak będę na bezrobotnym to mogę dostać z urzędu pracy do 18tysięcy [ a nie 19^^ - w sumie zależy jeszcze od urzędu, bo każdy ma troszkę inne regulaminy, ale max jest 18.] i z tego co mi wiadomo to firma ma działać rok
Jak otwiera się siłownię publiczną i czerpie się z tego profity to trzeba mieć działalność gospodarczą [firmę] odprowadzać podatki, płacić zus, bo jakby ktoś "podpieprzył" to może być nie ciekawie
Lepiej dmuchać na zimne.
Zmieniony przez - lMathew w dniu 2010-01-10 15:25:49
Jak będę na bezrobotnym to mogę dostać z urzędu pracy do 18tysięcy [ a nie 19^^ - w sumie zależy jeszcze od urzędu, bo każdy ma troszkę inne regulaminy, ale max jest 18.] i z tego co mi wiadomo to firma ma działać rok
Jak otwiera się siłownię publiczną i czerpie się z tego profity to trzeba mieć działalność gospodarczą [firmę] odprowadzać podatki, płacić zus, bo jakby ktoś "podpieprzył" to może być nie ciekawie
Lepiej dmuchać na zimne.
Zmieniony przez - lMathew w dniu 2010-01-10 15:25:49
http://www.sfd.pl/Dolph_Hans_Lundgren-t524450.html- Dolph Hans Lundgren
http://www.sfd.pl/lMathew-t820571.html - dziennik treningowy

szatnia jakaś przyzwoita też musi być. Koszty oprócz prądu, ogrzewania i wody to jeszcze konserwacja maszyn, też pewnie nie mało. Kiedyś miałem gdzieś taki przelicznik, ile osób musisz mieć na m2, żeby prowadzenie takiego klubu było opłacalne. Nie pamiętam teraz liczby, więc nie chcę zmyslać, ale wiem, że nie było to mało