hihi przerwa i nikt nie zauwazyl nawet
Ostatni tydzien tylko dwa lekkie treningi (poniedzialek i wtorek) typu wejsc, spompowac, wyjsc . reszta tygodnia stracona. stres i spanie po 3-4godziny robia swoje, michy brak. 3 dni z rzedu byly %, ale bez przesady i konsekwenci naspetnego dnia.
przez weekend troche sie ogarnelem, dziewczyna i kumle pomogli.
Dzisiaj wrocilem do normalego treningu,
1-11-10
Klatka i biceps
3
Wyciskanie na plaskiej
61kg x 15
61kg x 15
66kg x 10
66kg x 11
84kg x 2
2
Wyc. skos gora na smith'cie waga sztangi nie wliczona -_-
41kg x 10
41kg x 10
41kg x 10
50kg x 5
3
porecze
waga ciala x 10
waga ciala + lancuch x 5
4
taki dziwny butterfly
45kg x 13
45kg x 13
51kg x 12
57kg x 8
5
Uginanie lap ze sztanga
23kg x 11
23kg x 11
23kg x 10
6
mlotki
11kg x 8
11kg x 8
7
wyciag jednoracz
16kg x 8
16kg x 8
20kg x 2
i od razu po tym
8kg az do bolu
potem 2 serie ciezkie na brzuch co sie schowal i wyjsc nie chce.
Komcie co do treningu
1 [pierwszy raz od dlugiego czasu jak to robie, nie spodobalo sie. za tydzien znowu skos w dol, albo hantle
2 kozak jak zwykle, dobrze czuje klate przy tym cwiczeniu
3 w oczekiwaniu na butterfly'a. technika chyba kiepska, ale nawet fajnie
4 kozak cwiczenie, pompa za***ista
5 oparlem sie o sciane zeby plecami nie machac. prawa lapa przemuje za duzo pracy, lewa duzo mniej sie spompowala. koniec z cwiczeniem bickow oboracz.
6 tu juz lepiej, tez w oparciu o sciane
paski sobie zalatwilem, przydadza sie pewnie
Zmieniony przez - mitrandir w dniu 2010-01-12 04:28:34
Zmieniony przez - mitrandir w dniu 2010-01-12 04:29:11
Zmieniony przez - mitrandir w dniu 2010-01-12 04:29:39