Szacuny
0
Napisanych postów
43
Wiek
41 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
515
Gaz jest jak najbardziej dobry, tylko jw nie można go nosić w plecaku tylko stale pod ręka musi być i trzeba odpowiednio szybko go dobywać. Dodatkowo trzeba trenować jakieś walki bo rzadko się zdarza ze używamy gazu przeciwko jednej osobie a trudno go użyć przeciwko trzem napastnikom nie wiedząc jak się przesunąć, obrócić, przepchnać i tym podobne.A tego właśnie uczą na sw. Także chociaż jakiś kombat jest potrzebny żeby nie trącić wtedy głowy. Moje skromne zdanie.
"Ze spluwą w ustach wymawia się tylko samogłoski." - cytat FC
Szacuny
0
Napisanych postów
71
Wiek
38 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2967
idz na trening jakiegos MMA albo Taja u siebie w miescie to po jakims czasie powinienes czuć sie pewniej (nie mylic z kozakowaniem) i nie bedziesz sie juz tak bal wychodzic z domu. Wiadomo ze jak cie zaczepi kilka osob to juz malo mozesz poradzic a juz na 99% ich nie oklepiesz :) w takim wypadku ja bym radzil uciekac ewentualnie jak tutaj mowia jakis gaz. W kazdym badz razie idz na trening napewno ci nie zaszkodzi a moze po jakims czasie poczujesz sie troche pewniej
Szacuny
37
Napisanych postów
3273
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
34107
kimś kto się do nas zbliża potrenować uderzenia stopujące nasadą dłoni w klatę,splot słoneczny(w realu można stopować twarz ) z jednoczesnym wyciaganiem gazu(poodobne ćwiczenia robi się z bronią krótką)
Warto również wspomnieć, że gaz ma to do siebie, że jest dużo szybszy w użyciu niż broń palna. Poza tym trzeba też zwracać uwagę na podejrzanie zachowujące się osoby. Jeżeli ktoś nawiązuje z nami kontakt wzrokowy, zbliża się, sięga do kieszeni, pod bluzę itp. może być potencjalnym napastnikiem i trzeba być na to przygotowanym.
a ja bym radzil wycignac kose oni predzej by ucielki ;))
Gorzej jak oni również by wyciągnęli... Słyszałem historię o gościu do którego podeszła grupa osób. Jedna z nich wyciągnęła nóż, zaczęła straszyć itp. Gość był lekko agresywny, zatem wyjął również nóż i skończyło się na tym, że jeden z grupy nożownika skończył z połamaną ręką, drugi pocięty a reszta uciekła...
Szacuny
1
Napisanych postów
97
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
388
GHOST_MAN - powiedz proszę - skąd jesteś?
Jeżeli strach przed atakami na ulicy to należy trenować jakiś system obrony typu combat (tylko nie kravmage...) lub jesli nie ma takiej mozliwosci to dobre uderzenia.
Sambo System Polska
NAUCZYMY CIĘ WALCZYĆ JAK ŻOŁNIERZ SPECNAZU! Pierwsze efekty po 3 miesiącach.
www.sambo.pl
Szacuny
0
Napisanych postów
56
Wiek
37 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
505
w starciu z kilkoma napastnikami nawet ktoś kto trenuje ma małe szanse chyba że to jakieś cioty. mojego brejdaka kiedyś chciało sklepać stado dresów głównie gówniarzy ale w grupie mocni, nawet się nie zastanawiałem złapałem butelke rozbiłem i do nich ostro z tulipankiem żaden się nie odważył czegoś powiedzieć z co mówiąc podejść rozstąpili się jak morze czerwone ;D
Jeśli nie trenujesz na 100% nigdy nie osiągniesz celu.
Szacuny
10
Napisanych postów
1921
Wiek
51 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
14221
rick - zawsze nosisz butelkę ze sobą ? Bo albo nadajesz się do leczenia albo miałeś wielkie szczęście - jeśli ich było kilku i chcieli ci zrobić kuku to zaszli by cię od tyłu - jeden albo 2 zamarkowali atak od przodu i "leżał byś pod ich butami" - co niestety dawno bo dawno ale mi się przytrafiło (bez butelki) i tylko szczęśliwy zbieg okoliczności że wstałem i dałem rade uciec.
To co opisałeś to jest scena z jakiegoś filmu prawdopodobnie, albo miałeś takie szczęscie.