Szacuny
1
Napisanych postów
23
Wiek
30 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
197
Ludzie się naśmiewają z początkujących kulturystów ? ( Dotyczy do głownie chodzących na siłownie w wieku 14 - 17. Ogolnie chcialem poruszyć ten temat bo potrzebuje pomocy a innym tez sie napewno przyda. A więc chodze do 2 klasy gimnazjum , chodze na siłwonie niecale 5 miesięcy. Od początku mojej kariery z siłownią byłem prześladowany przez innych uczniów ( nie wszystkich )uczeszczających do mojego gimnazjum. Ciągle byłem przezywany ,"tepiony" a nawet niektórzy chcieli tak zwane "solo" ze mną. Dzis z grubego chłopczyka zmieniłem się w wysportowanego z wmiare szczupłą sylwetka młodzieńca. Jednak po przerwie wakacyjnej inni zaczeli (teraz juz polowa poniwaz czesc odeszla a czesc juz powoli ma wywalone albo zauwazyli ze widac ze chodze na siłke ) znowu sie do mnie dowalac i psuć mi motywacje. Spytalem się kolegów co by zrobili na moim miejscu , odpowiedzieli zebym im tak przpier**** zeby się nie pozbierali (pewno dla tego ze jestem nieco wyrośniety i od ćwiczenia na mase ,siłe mam wieksza od takich przecietnych ulicznych kozaczków co tylko jarają szlugi). Jednak uważam że nie po to chodze na siłownie zeby bić innych tylko zeby miec ciekawa sylwetke i miec szanse w razie potrzeby obronienia sie. Nie wiem co zrobic Może ktoś był juz w takiej sytuacji ? Bo żart żartem ale mi powoli psycha siada ze az trening gorzej idze. Prosze o pomoc w tej sprawie.
Szacuny
4
Napisanych postów
109
Wiek
35 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
9731
Z własnego doświadczenia wiem, że tacy ludzie mają kompleksy na swoim punkcie. Naśmiewają się bo widzą że masz hobby/pasje przy którym by nie wytrzymali długo. Miałem podobne sytuacje jak zacząłem chodzić z michą do szkoły a inni wpieprzali zapiekanki na przerwach nie było im później do śmiechu jak przychodziło do podciągania się na drążku na w-f'ie, albo testu Cooper'a. Nie warto przejmować się takimi ludźmi, nie zwracaj na nich uwagi tylko rób swoje a gęby same im się pozamykają. Pozdr.
Szacuny
5
Napisanych postów
820
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
11401
desant32 i chudy001 macie po sogu, bo ja myśle zupełnie tak samo, chodze z miskom na przerwie, a inni źrom zapiekanki polane półlitrowym ketchupem.
Ogólnie to podoba mi się taki sposób myślenia młodzieży jak Krychol, młody chłopak a już jakomś pasje ma, a nie założy dres jak inne ścierwo w tym wieku i myśli ze rządzi, a chude to takie ze jakbyś palnął to się w pół złamie
Również miałem podobnie sytuacje i w dupie to mam szczerze, jednym uchem wpada drugim wylatuje. Pozdro.
"Hope deferred makes the heart sick
but a desire fulfilled is a tree of life"
Szacuny
13
Napisanych postów
2484
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
23923
,,sie do mnie dowalac i psuć mi motywacje" mnie by to motywowalo
,,tak przpier**** zeby się nie pozbierali"-jak przesadzaj to bym tak zrobli.
Po za tym cwicz nie przejmuj sie daunami za 3,4lata bedziesz wielki to inaczej z nimi pogadasz :)
Ze mnie tez sie simiali ze cwiczylem i nie pijłem ale to sie zmienilo.
Zmieniony przez - Rafalsky89 w dniu 2009-09-07 22:06:30
Zmieniony przez - Rafalsky89 w dniu 2009-09-07 22:06:46
Szacuny
11207
Napisanych postów
52115
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
no i ja mam tak. niedawno zaczalem przychodzic z micha do szkoly to sie dowalaja a sami żrą hamburgery i zapiekany. Żartują, że "paszę przyniósł" "daj paszy" to ja to mam w ***** i ide gdzie indziej
Szacuny
11
Napisanych postów
621
Wiek
37 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
5247
i tu jest klasyczny przyklad zazdrosci ci co sie nasmiewaja poprostu szkoda im ze nie maja motywacji do cwiczen ze poprosyu ty masz pasje , ze potrafisz poswiecic wiele dla pasji jaka jest sport wiec sluchaj nie rezygnuj z tego trzymaj sie swoich racji bo wszystko przemija szkola koledy znajomi poznajesie nowych ludzi swiat sie kreci czas plnie w gimnazjum nie bedziesz wiecznie siedzia a to co zrobisz przez ten czas ze soba zrobi z ciebie lepszego czlowieka wytrwalczego pewneg siebie i oczywiscie krzepkiego i wysportowanego wiec nie martw sie poczekaj troche a zobaczysz wszystko sie zmieni
motywacja dla ciebie powinna byc mysl ze robisz cos dla siebie cos dobrego dla zdrowia ze jestes byles i bedziesz z kazdym kilogramem kazdym ciezarem kazdum centymetrem lepszy od nich od innych od calej szarej reszty wiec nie rezygnuj
dasz rade tylko sie musisz przemudz kazdy ma jakies przykrosci zwiazane z silownia
ja np. bylem nazywany sterydem koksiazem i mowili ploty ze biore szpryce itp a prawda byla taka ze dobra dieta zapal i ciezki trening dawaly znakomite rezultaty puzniej suple w puzniejszym okresie no to sie puchlo ale warto bo puzniej to ucichlo zniklo i sladu po tym nie ma wiec sie nie poddawaj!!!!!!!!!!!!!
poczatki sa trudne ale tak jak wyzej niech ci to wali jak nam i bedzie git