Po pierwsze: WIELLLLLKIEEEE DZIĘKI ZA ZAINTERESOWANIE....
:)
w łapkach pływam...
co do nóg - no właśnie... wiem, że są hiper leniwe... mało tego, mam wrazenie, jak staram sie nimi jakos aktywniej pracowac, ze gubie rytm, tak jakby mi to przeszkadało....
Treningi uzupełniające... no trenuje triathlon, takze jedze, biegam, robie siłę, i te treningi sa juz takie nawet profesjonalne, ukladane przez trenera, ktory zgodzil mi sie pomoc w tej kwestii, ale na plywaniu niestety sie nie zna...
trenuje naprawde duzo (2 razy dziennie, 6 - 7 dni w tygoniu, po okolo od 13 jak jest w miare luz do nawet 20 h w tygodniu), ale ponad 40% cyklu to wlasnie plywanie z ktorym jestem niestety sama...
mało tego...
ciekawe jest to, ze jestem na trenerskich z plywania na awfie, i już ogarniam to, ale jakoś nie potrafie znalesc dla siebie rozwiazania problemu... masakra... potrafie pomoc innym, ale sobie nie... ciagle probuje czegos nowego, walcze z ta technika, staram sie zmieniac i urozmaicac treningi. Plywam wszystkimi stylami, ale zawsze mam problemy ze zmianą prędkości... czy nawet kadencji ruchów... ostatnio kupialam
tempo-treinera, moze z nim coś ruszy...
co do motywacji to jest i to nawet wielka, psychika róznie, wzrazsta i podupada zaleznie od tego jak bardzo jestem zmeczona, zasadniczo jak mam energie i dobrze sie czuje, to fruwam z usmiechem na kazdy trening....
co do nawrotow, to nie stosuje koziolkowych w ogole, poniewaz moja dysyplina nie wymaga tego elementu, scigam sie na wodach otwartych, a mam problmy z zatokami i nawroty na treningu rownaja sie z kilkoma godzinami kichania i zapchanego nosa po...