Szacuny
0
Napisanych postów
487
Wiek
41 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
7837
najlepiej smażyć na wodzie! bierzesz pierś kroisz w kostkę posypujesz przyprawą węgierską kamisa (polecam) wrzucasz całość na patelnię i wlewasz trochę wody tak żeby mięcho trochę wystawało z tej wody, do tego warto jeszcze wrzucić sobie pomidory z puszki i gra muzyka, czekasz aż woda trochę odparuje i wpierdzielasz :)
Szacuny
13
Napisanych postów
182
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
6702
Co z tego, że jest tłuste (czyli zawiera tłuszcz) po smażeniu? Przecież tłuszcze też dostarczasz na ,,masie". Po pierwsze nie ma go dużo, jeżeli mówimy o ilości do smażenia (hmmm ile dasz... 4-8gr oliwy?), a po drugie problemem nie jest sam tłuszcz (jego obecność), ale to, że smażenie jest niezdrowe.
Możesz gotować (przyprawiona jest dobra), piec, albo kupić sobie parowar, też dobre wychodzi, a na dodatek bardzo wygodne.
Szacuny
16
Napisanych postów
2631
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
15370
albo lekko podsmażyć zalać wodą (pół szklanki albo mniej) wrzucić skruszoną kostkę rosołową albo przyprawy jakie lubisz, przykryć i poddusić, wychodzi extra
wilk syty i owca cała
Szacuny
13
Napisanych postów
1322
Wiek
23 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
29451
Ok, dzięki chłopaki za dobre i konkretne porady. Trochę ciężko będzie z tym przygortowaniem, bo jest to czasochłonne w porównaniu do ugotowaniem sobie parówek, ale ok. Pozdro!
Trenuj do końca, do upadłego, bo życie to walka, by dążyć do czegoś.
Szacuny
1
Napisanych postów
22
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
295
Żeby nie zakładać nowego tematu. Panowie jak wy kurczaki tolerujecie? Bo ja jak zjem jedna piers to przez pare dni nie mam siły żeby ćwiczyc, jak zjem ich więcej to tydzien chodze nadety jak balon, mam zle samopoczucie i czuje sie jak bym mial dostac okresu (co jest dziwne, skoro jestem facetem). Jak jem świnie, jest ok, jem nabiał jest ok, jak jem ryby jest zdecydowanie najlepiej. Z jajami jest różnie, bo po tych fermowych jakis zmulony jeste, wolnowybiegowe, zwłaszcza od zielonej nóżki moge jeść w każdych ilościach. Ktoś ma podobne doświadczenia?
Ps. Nie wyginał bym się nad smażeniem, kurczaka nie trzeba smażyć w głębokim oleju, wystarczy jedna łyżka.
Szacuny
0
Napisanych postów
189
Wiek
35 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3139
Może nadkwasowość? Ale to by sie objawiało takim nadęciem przy zjedzeniu czegokolwiek ciężko strawnego. Może jakaś felerna ta pierś była? Czy od dłuższego czasu jesz z różnych źródeł i to samo. Może to wina przyprawy, albo oleju (??)
A masz jakąś odżywkę białkową? Jak tak to po niej też tak masz? (chodzi mi o złe przyswajanie któregoś z aminokwasów)