Szacuny
12
Napisanych postów
2638
Wiek
35 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
12276
lydki nie robi sie na zadne obciazenia nie wiem kto tak robi. ja zawsze robilem na maxa i jestem z efektow zadowolony. Chociaz czasami skurcz mnie lapal...po zrobieniu serii staraj sie przypinac zebys poczul bolu. No pain no gain
I come back...
Prawdziwi rzeźnicy wychodzą z piwnicy..
Szacuny
4
Napisanych postów
432
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
3094
Obciążenie mozna dodac choc ja bym jescze z tym poczekał. Ważne jest tez zeby "kontrolowac" cały ruch a nie napiepszac jak na skakance :P. Dobrym dodatkiem do tego moze byc takze zatrzymanie (powiedzmy na 2s) w maksymalnych punktach rozcianiecia łydki.
Szacuny
0
Napisanych postów
32
Wiek
32 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
21
to może któryś z was napisał by mi ile serii i ile powtórzeń bo już się pogubiłem .
Nie wiem lepiej nawalać szybko i dużo czy lepiej dużo serii i pomału ?
Ja zawsze robię seriami na zmianę raz na obu raz osobno stopniowo zmniejszając ilość aż łydki pieką tak ,że już nie mogę. Wkurza mnie to że jak robię na prawej nodze to przy każdym uniesieniu mimo poprzedniego rozciągnięcia strzela mi kostka :D