Tak byłem 3 w ogólnej i 1 w polibudach
Przegrałem drugie miejsce w ogólnej wagą ciała. Hehe "multimedaliste"
zrobił ze mnie Michał Tatarynowicz, który "pożyczył" mi swoje dwa złote medale
Zawody spoko. Organizacja też. Pomosty ok, tępe twarde bez żadnych nierówności. sala rozgrzewkowa to jak dla mnie 7dme niebo. Na żadnych zawodach nie było tylu stanowisk do rozgrzewki. W zasadzie każda ekipa miała swój pomost
Zakwaterowanie też oki. Nie wiem jak było w hotelu bo ja miałem przyjemność być w tej samej bursie co kingcold ale mogło być. Brakowało mi tylko zasłonek w pokoju bo o 4 rano okno na wschód to czytsa przyjemność i zarazem pobudka
Swój start oceniam na 4.
Siady z***ałem bo zaliczyłem tylko 200. Spaliłem pierwsze na 200 - niby głębokość nie taka ale mam filmik i był ok. W drugim poprawiłem 200 a w trzecim atakowałem 207,5 i nie dałem rady do końca(nie wiem co się stało).
W ławce miałem zaczynać 125 w koszuli ale po stresach jakich dostarczyli mi sędziowie w siadach wolałem nie ryzykować o obniżyłem pierwsze podejście na 100 bez koszuli. W drugim szedłem 125 a w trzecim 130(ciężar dobrany idealnie). Z ławki jestem zadowolony bo wycisnałem wszystko.
Na koniec ciągi. Wielka niewiadoma bo na 10 dni przed zawodami pokłóciłem się z kostiumiami w mc sumo i nic nie mogłem dobrze podnieść, więc zdecydowaliśmy z trenerem, że idę klasykiem(nie robiłem go od grudnia). Po ławce byłem drugi z wynikiem 330kg a mój rywal do 2 miejsca miał 327,5. Niestety nieznajomość formy sprawiła, że zaczynałem nisko bo tylko 200 i to przesądziło, że mój rywal "kontrolował" moje podejścia(zaczynał 205, więc szedł po mnie i mógł dać zawsze tyle, żeby wagą ciała wygrywać). W drugich podejścia ja szedłem 220 a on 222,5 a w trzeich ja szedłem 232,5 a on 235, które ładnie wciągnął
Mimo małego niedosytu z tego trzeciego miejsca jestem zadowolony. Bardzo dużo frajdy sprawiają takie pojedynki
Na koniec trzecie podejście mc 232,5kg. Był jeszcze zapas z 5-7,5kg.
PS: Drużynowo w politechnikach łódzka była 3cia a w ogólnej 6sta, więc naprawdę udany start mojego teamu
Przegrałem drugie miejsce w ogólnej wagą ciała. Hehe "multimedaliste"
zrobił ze mnie Michał Tatarynowicz, który "pożyczył" mi swoje dwa złote medale
Zawody spoko. Organizacja też. Pomosty ok, tępe twarde bez żadnych nierówności. sala rozgrzewkowa to jak dla mnie 7dme niebo. Na żadnych zawodach nie było tylu stanowisk do rozgrzewki. W zasadzie każda ekipa miała swój pomost
Zakwaterowanie też oki. Nie wiem jak było w hotelu bo ja miałem przyjemność być w tej samej bursie co kingcold ale mogło być. Brakowało mi tylko zasłonek w pokoju bo o 4 rano okno na wschód to czytsa przyjemność i zarazem pobudka
Swój start oceniam na 4.
Siady z***ałem bo zaliczyłem tylko 200. Spaliłem pierwsze na 200 - niby głębokość nie taka ale mam filmik i był ok. W drugim poprawiłem 200 a w trzecim atakowałem 207,5 i nie dałem rady do końca(nie wiem co się stało).
W ławce miałem zaczynać 125 w koszuli ale po stresach jakich dostarczyli mi sędziowie w siadach wolałem nie ryzykować o obniżyłem pierwsze podejście na 100 bez koszuli. W drugim szedłem 125 a w trzecim 130(ciężar dobrany idealnie). Z ławki jestem zadowolony bo wycisnałem wszystko.
Na koniec ciągi. Wielka niewiadoma bo na 10 dni przed zawodami pokłóciłem się z kostiumiami w mc sumo i nic nie mogłem dobrze podnieść, więc zdecydowaliśmy z trenerem, że idę klasykiem(nie robiłem go od grudnia). Po ławce byłem drugi z wynikiem 330kg a mój rywal do 2 miejsca miał 327,5. Niestety nieznajomość formy sprawiła, że zaczynałem nisko bo tylko 200 i to przesądziło, że mój rywal "kontrolował" moje podejścia(zaczynał 205, więc szedł po mnie i mógł dać zawsze tyle, żeby wagą ciała wygrywać). W drugich podejścia ja szedłem 220 a on 222,5 a w trzeich ja szedłem 232,5 a on 235, które ładnie wciągnął
Mimo małego niedosytu z tego trzeciego miejsca jestem zadowolony. Bardzo dużo frajdy sprawiają takie pojedynki
Na koniec trzecie podejście mc 232,5kg. Był jeszcze zapas z 5-7,5kg.
PS: Drużynowo w politechnikach łódzka była 3cia a w ogólnej 6sta, więc naprawdę udany start mojego teamu


moglem startować w swojej kat. z tą rozwaloną łapą. Bo nawet z nią zająłbym 3 miejsce