Więc tak... Mam 17 lat, ważę 75 kg przy wzroście 173 cm. W zeszłym roku udało mi się schudnąć ponad 31 kg (to głównie zasługa tego oto wspaniałego forum;p)
Od ostatniego czasu się próbuję zmobilizować do ogólnego treningu poprawiającego sylwetkę ciała. Czy moglibyście mi polecić jakieś konkretne ćwiczenia? Oto te, które wykonuję:
- aeroby (bieganie o 5 rano na czczo)
- ćwiczenia hantlami (biceps, triceps, rozpiętki)
- sztanga (mam gryf olimpijski)
- podciąganie się na drążku
- pompki (na wąsko i szeroko)
Aha, brzucha na razie póki co nie robię, bo jest jeszcze troszkę zatłuszczony. Jeszcze trochu pobiegam z rańca i będzie całkiem płaściutki :D
Macie dla mnie jakieś propozycję? W niedalekiej przyszłości (przyszła zima?) mam zamiar poważnie zacząć trenować na masę i potem znów się rzeźbić. Dodam tylko, że mam jakby to powiedzieć, słowa kolegi kulturysty - "fantastyczne warunki", chodzi o to, że mam tendencję do tycia. Tzn do nabierania masy mięśniowej, bez żadnych odżywek itp.
Od ostatniego czasu się próbuję zmobilizować do ogólnego treningu poprawiającego sylwetkę ciała. Czy moglibyście mi polecić jakieś konkretne ćwiczenia? Oto te, które wykonuję:
- aeroby (bieganie o 5 rano na czczo)
- ćwiczenia hantlami (biceps, triceps, rozpiętki)
- sztanga (mam gryf olimpijski)
- podciąganie się na drążku
- pompki (na wąsko i szeroko)
Aha, brzucha na razie póki co nie robię, bo jest jeszcze troszkę zatłuszczony. Jeszcze trochu pobiegam z rańca i będzie całkiem płaściutki :D
Macie dla mnie jakieś propozycję? W niedalekiej przyszłości (przyszła zima?) mam zamiar poważnie zacząć trenować na masę i potem znów się rzeźbić. Dodam tylko, że mam jakby to powiedzieć, słowa kolegi kulturysty - "fantastyczne warunki", chodzi o to, że mam tendencję do tycia. Tzn do nabierania masy mięśniowej, bez żadnych odżywek itp.
Krzysztof Piekarz
