Szacuny
0
Napisanych postów
21
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
22
ostatnio czesto mi sie yo zdarza ,mimo stazu 10 letniego przez chorobe zmizernialem i oslablenm, mimo to cwicze,a niektore typy na silowni sobie ze mnie zartujai smieja, ze cpam, ze pije, ze zle cwicze i ze jestem d****em bo tak dlugo cwicze a coraz mniejszy jestem, jak na to reagowac?do choroby sie nie przyznam .
Szacuny
31
Napisanych postów
2160
Wiek
39 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
16842
norma ze z chudych siesmieja zeby wiecej pakowali i nie byli norami
do nas ostatnio przyszedl koles co wazy 40 i odrazu dostal ksywe wielki artur hrhrr
Do byka nie podchodź od przodu do konia nie podchodź od tyłu a do idioty nie podchodź wogóle...
Szacuny
12
Napisanych postów
925
Wiek
35 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
13211
po 10 latach to troche dziwne... ale juz po kilku latach powinienes wygladac dosc nieprzecietnie wiec wiesz... moze maja troche racji? nie wiemy jaka to choroba, ale 10 lat silowni nawet na sucho dalo by efekty widoczne golym okiem
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
pie***l frajerów :) po co masz zmieniać siłownię ? zmieniając ją pokażesz im tylko, że jesteś słaby ! bądź sobą, trwaj w tym co robisz i chrzań opinie innych ! pokaż, że potrafisz.
Szacuny
0
Napisanych postów
222
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
2840
Gdy chodziłem na siłownię publiczną, zawsze izolowałem się od innych, to znaczy skupiałem się wyłącznie na sobie, innych traktowałem jak powietrze. Gdy miałem kontuzję barku, ćwiczyłem samym gryfem i wcale nie miałem zamiaru się przed kimś tłumaczyć, dlaczego tak mało wyciskam.
Wyobraź sobie. że jesteś sam i cała siłownia jest tylko dla Ciebie. Taka skromna i sprawdzona rada z mojej strony.