1. Piszę o atrofii mięśni, a nie walorach estetycznych. Rozpad tkanem mięśni ud odżywia inne, które tego potrzebują.
2. Ssaki są stałocieplne. Pocenie jest min. mechanizmem termoregulacji, jeśli się nie pocisz to widać trenujesz mało intensywnie.
3. Wysiłek fizyczny usprawnia funkcję organizmu, nic nowego. Układ krażenia, oddychania, nerwowy (obwodowy) oraz przemianę materii. To nie zmienia faktu, że jednocześnie zwiększa ilosć powstających odpadów metabolicznych po procesach utleniania tłuszczy i/lub cukrów.
4. Wiem co to jest czas obróbki. Wiem, też że trwa znacznie krócej niż 1x/24h.
Co do lewatywy, to nie widzę potrzeby aby zdrowy człowiek pozbawiał się flory bakteryjnej jelit. Nie jest tajemnicą, że w dolnym odcinku jelita jest kupa. Rozcieńczona kupa po wydaleniu do muszli klozetowej robi wrażenia, ale to nie zmienia faktu, że to normalne zjawisko i człowiek w środku wcale nie jest czysty, ani nie pachnie fiołkami. Ja nie mam zaparć, wzdęć, mam regularne wypróżnienie i prawidłowy stolec i nie widzę potrzeby płukania okrężnicy.
5. Co to są sukcesy zdrowotne, jak mierzysz ilosć energii i skąd wiesz że masz jej nadmiar? Zgadnij jak zachowuje się organizm w fazie działania awaryjnego (wydzielanie adrenaliny), oraz powiedz dlaczego mamy dobrą wydolność fizyczną na kacu? Czy to jest dowodem na to, że dzień przed siłownią trzeba wypić pół litra?
Niedaleko mnie robią owodnicę, robotnicy pracują na 3 zmiany, a w pobliskim sklepie kupują białe bułki, konserwy i alkohol. Rozumiem, że to też może być klucz do efektywnej pracy na świeżym powietrzu.
6. Dalczego organizmy osób dotkniętym niedoborem białka z powodu ubogiej diety nie potrafią uruchomić mechanizmu czerpania azotu z powietrza? Po co organizm ma się wysilać trawiąc białka, skoro można po prostu głęboko oddychać? Czyż to nie marnotrastwo energii? Po co drapieżniki walczą o mięso, skoro wystarczy się wyluzować i oddchychać w słońcu sawanny?
Co do Twoich wyników, to sprawdź z ręką na sercu ile kcal zjadasz w ciągu tygodnia. Weź kartkę i zapisuj codziennie co zjadłeś, później podlicz i sprawdź czy nie masz naddatku energetycznego. Przy mocnym spadku spoczynkowej przemiany materii na długotrwałych ketozach bez ładowania może być ona na poziomie nawet 1000 kcal dla mężczyzny o wadze 80 kg. Przy głodówkach i odżywianiu w Twoim stylu, może być jeszcze mniej. Wcale bym się nie zdziwił jak byś jadł więcej niż potrzebujesz - to matematyka. Z powietrza się nie rośnie, jak to mówią i mają 100% racji.
7. Tak się składa, że napisałem ten przykład bo mój dziadek był na Workucie. Napisał pamiętnik, przeżył dwa lata później wyzwoliła ich armia Andersa. Pisał, że po 2 miesiącach już przywykli do ucisku, grali w szachy, w karty, wieczorem śpiewali i żartowali. Rano pobudka, kawa zbożowa i gotowana brukiew. Po pracy ciemny chleb, cienka zupa i spać. Nie sadzę, żeby bardziej się stresował niż my obecnie.
8. Nic nie wskazuje na to, że zostaliśmy stworzeni. To po pierwsze. Po drugie wiem na co stać mój organizm, uczestniczę regularnie w obozach surviwalowych i po 2 dniach w głuszy znacznie wyostrzają się zmysły. Mniej śpię, mam więcej energii - ale jeść muszę. Mimo tego zazwyczaj chudnę około 5 kg przez okres średnio 14-15 dni. Dodatkowo regularnie trenuję w terenie i zdaję sobię sprawę z zagrożeń cywilizacyjnych. Prawda jest taka, że bez obecnej cywilizacji dopiero byś przeżył stres. Uświadom to sobie.
9. Nie pisz o zawodowcach. Osoby amatorsko trenująco kulturystykę i odżywiające się odpowiednio do zapotrzebowania - piszę o standardach, a nie jedzeniu raz dziennie i piciu moczu - dożywaja w zdrowiu podeszłego wieku. Zawodowcy żadko.
Mogę podać wiele takich przykładów, bo znam wielu takich ludzi, w tym w moim klubie.
Śluz jest odpowiedzią alergiczną - na wiele czynników. Od pokarmowych przez chorobowe do zupełnie zewnętrznych.
10. Twoje uda, są dla Twojego ciała zapasem aminokwasów. Więcej przykładów? Co to, jeśli nie magazyn, który jest opróżniany w przypadku nagłego zapotrzebowania?
Roli białka w regeeracji - procesach anabolicznych - nie będę opisywał. Odsyłam do lektury fachowej, a nie znachorów pokroju Tombaka, którzy twierdzą że z cukru organizm wytwarza białko.
11. Ja również, nie piszę że trzeba zjadać 600 gr białka dziennie.
O moczu nie będę pisał. Przerabiałem to wiele razy, zdecydowanie dłużej od Ciebie. Podaj mi tutaj proszę, który składnik moczu jest dla Ciebie tak istotny, że dzialanie tych niekorzystnych jest mniej ważne. No i nie powołuj się na obieg zamniknięty i nie odsyłaj mnie do biblijnej księgi Przypowieści Salomona, gdzie pisze o czerpaniu wody z własnej cysterny.
ShrouDen - chodzi mi o to, że po filtracji moczu pierwotnego do pęcherza nie może się przedostawać białko i cukier w istotnych z odżywczego punktu widzenia ilościach. Wydalony zostanie tylko amoniak, reszta pójdzie do celów energetycznych lub w oponę. Organizm nic nie marnuje bez potrzeby.
Ps. Dopiszę jeszcze odnośnie oceny anabolizmu. Nie jest nią napewno obwód ramienia. W tym rejonie są małe mięśnie, które będą rosły przy jedzeniu kanapki na śniadania, na obiad kaszanki i taniego wina, a na kolację lorneta i galareta.
Zanij robić przysiady, ciągi i wyciskania. Po 8 tygodniach dokonaj oceny, obwodu uda i napiętej klatki piersiowej. W bodybuildingu chodzi o rozwijanie wszystkich partii mięśniowych. Szczególnie tych największych.
Zmieniony przez - Mawashi w dniu 2009-01-08 13:59:37
2. Ssaki są stałocieplne. Pocenie jest min. mechanizmem termoregulacji, jeśli się nie pocisz to widać trenujesz mało intensywnie.
3. Wysiłek fizyczny usprawnia funkcję organizmu, nic nowego. Układ krażenia, oddychania, nerwowy (obwodowy) oraz przemianę materii. To nie zmienia faktu, że jednocześnie zwiększa ilosć powstających odpadów metabolicznych po procesach utleniania tłuszczy i/lub cukrów.
4. Wiem co to jest czas obróbki. Wiem, też że trwa znacznie krócej niż 1x/24h.
Co do lewatywy, to nie widzę potrzeby aby zdrowy człowiek pozbawiał się flory bakteryjnej jelit. Nie jest tajemnicą, że w dolnym odcinku jelita jest kupa. Rozcieńczona kupa po wydaleniu do muszli klozetowej robi wrażenia, ale to nie zmienia faktu, że to normalne zjawisko i człowiek w środku wcale nie jest czysty, ani nie pachnie fiołkami. Ja nie mam zaparć, wzdęć, mam regularne wypróżnienie i prawidłowy stolec i nie widzę potrzeby płukania okrężnicy.
5. Co to są sukcesy zdrowotne, jak mierzysz ilosć energii i skąd wiesz że masz jej nadmiar? Zgadnij jak zachowuje się organizm w fazie działania awaryjnego (wydzielanie adrenaliny), oraz powiedz dlaczego mamy dobrą wydolność fizyczną na kacu? Czy to jest dowodem na to, że dzień przed siłownią trzeba wypić pół litra?
Niedaleko mnie robią owodnicę, robotnicy pracują na 3 zmiany, a w pobliskim sklepie kupują białe bułki, konserwy i alkohol. Rozumiem, że to też może być klucz do efektywnej pracy na świeżym powietrzu.
6. Dalczego organizmy osób dotkniętym niedoborem białka z powodu ubogiej diety nie potrafią uruchomić mechanizmu czerpania azotu z powietrza? Po co organizm ma się wysilać trawiąc białka, skoro można po prostu głęboko oddychać? Czyż to nie marnotrastwo energii? Po co drapieżniki walczą o mięso, skoro wystarczy się wyluzować i oddchychać w słońcu sawanny?
Co do Twoich wyników, to sprawdź z ręką na sercu ile kcal zjadasz w ciągu tygodnia. Weź kartkę i zapisuj codziennie co zjadłeś, później podlicz i sprawdź czy nie masz naddatku energetycznego. Przy mocnym spadku spoczynkowej przemiany materii na długotrwałych ketozach bez ładowania może być ona na poziomie nawet 1000 kcal dla mężczyzny o wadze 80 kg. Przy głodówkach i odżywianiu w Twoim stylu, może być jeszcze mniej. Wcale bym się nie zdziwił jak byś jadł więcej niż potrzebujesz - to matematyka. Z powietrza się nie rośnie, jak to mówią i mają 100% racji.
7. Tak się składa, że napisałem ten przykład bo mój dziadek był na Workucie. Napisał pamiętnik, przeżył dwa lata później wyzwoliła ich armia Andersa. Pisał, że po 2 miesiącach już przywykli do ucisku, grali w szachy, w karty, wieczorem śpiewali i żartowali. Rano pobudka, kawa zbożowa i gotowana brukiew. Po pracy ciemny chleb, cienka zupa i spać. Nie sadzę, żeby bardziej się stresował niż my obecnie.
8. Nic nie wskazuje na to, że zostaliśmy stworzeni. To po pierwsze. Po drugie wiem na co stać mój organizm, uczestniczę regularnie w obozach surviwalowych i po 2 dniach w głuszy znacznie wyostrzają się zmysły. Mniej śpię, mam więcej energii - ale jeść muszę. Mimo tego zazwyczaj chudnę około 5 kg przez okres średnio 14-15 dni. Dodatkowo regularnie trenuję w terenie i zdaję sobię sprawę z zagrożeń cywilizacyjnych. Prawda jest taka, że bez obecnej cywilizacji dopiero byś przeżył stres. Uświadom to sobie.
9. Nie pisz o zawodowcach. Osoby amatorsko trenująco kulturystykę i odżywiające się odpowiednio do zapotrzebowania - piszę o standardach, a nie jedzeniu raz dziennie i piciu moczu - dożywaja w zdrowiu podeszłego wieku. Zawodowcy żadko.
Mogę podać wiele takich przykładów, bo znam wielu takich ludzi, w tym w moim klubie.
Śluz jest odpowiedzią alergiczną - na wiele czynników. Od pokarmowych przez chorobowe do zupełnie zewnętrznych.
10. Twoje uda, są dla Twojego ciała zapasem aminokwasów. Więcej przykładów? Co to, jeśli nie magazyn, który jest opróżniany w przypadku nagłego zapotrzebowania?
Roli białka w regeeracji - procesach anabolicznych - nie będę opisywał. Odsyłam do lektury fachowej, a nie znachorów pokroju Tombaka, którzy twierdzą że z cukru organizm wytwarza białko.
11. Ja również, nie piszę że trzeba zjadać 600 gr białka dziennie.
O moczu nie będę pisał. Przerabiałem to wiele razy, zdecydowanie dłużej od Ciebie. Podaj mi tutaj proszę, który składnik moczu jest dla Ciebie tak istotny, że dzialanie tych niekorzystnych jest mniej ważne. No i nie powołuj się na obieg zamniknięty i nie odsyłaj mnie do biblijnej księgi Przypowieści Salomona, gdzie pisze o czerpaniu wody z własnej cysterny.
ShrouDen - chodzi mi o to, że po filtracji moczu pierwotnego do pęcherza nie może się przedostawać białko i cukier w istotnych z odżywczego punktu widzenia ilościach. Wydalony zostanie tylko amoniak, reszta pójdzie do celów energetycznych lub w oponę. Organizm nic nie marnuje bez potrzeby.
Ps. Dopiszę jeszcze odnośnie oceny anabolizmu. Nie jest nią napewno obwód ramienia. W tym rejonie są małe mięśnie, które będą rosły przy jedzeniu kanapki na śniadania, na obiad kaszanki i taniego wina, a na kolację lorneta i galareta.
Zanij robić przysiady, ciągi i wyciskania. Po 8 tygodniach dokonaj oceny, obwodu uda i napiętej klatki piersiowej. W bodybuildingu chodzi o rozwijanie wszystkich partii mięśniowych. Szczególnie tych największych.
Zmieniony przez - Mawashi w dniu 2009-01-08 13:59:37
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Osoby żyjące w ekstremalnych warunkach bytowych mają wydzielania tych hormonów na większym poziomie. Możesz to sprawdzić.
to może uda się kiedyś na coś takiego umówić.
]
wiedza teoretyczna to niekiedy za mało)