witam
jakis czas temu przeczytalem na forum, iz robiac krotkei przerwy miedzy cyklami (pare dni) , i zmieniajac rodzaj kreatyny, bedzie ona nas dalej klepac.
przykladowo:
lecimy na mono 6 tygodni, przestaje powoli dzialac, robimy tydzien przerwy i atakujemy cellpump albo inne jablko, ciagniemy poki klepie 5-6 tyg, potem przerwa i wskakujemy np na storma albo inny stack.
a jakby to rozpisac po "dopingowemu" i zrobic z tego dluugi cykl bez zadnych przerw np:
1-4 mono
4-8 jablko
8-12 storm, xp, np cos mocnego
albo jeszcze inaczej:
1-6 mono + jablko
6-11 storm albo inny stack
co o tym myslicie? czemu nikt tak nie robi, skoro zmieniajac rodzaj kreatyny dziala ona na nas dalej anabolicznie? (powtorze, tak wyczytalem na forum, nie praktykowalem)
jakis czas temu przeczytalem na forum, iz robiac krotkei przerwy miedzy cyklami (pare dni) , i zmieniajac rodzaj kreatyny, bedzie ona nas dalej klepac.
przykladowo:
lecimy na mono 6 tygodni, przestaje powoli dzialac, robimy tydzien przerwy i atakujemy cellpump albo inne jablko, ciagniemy poki klepie 5-6 tyg, potem przerwa i wskakujemy np na storma albo inny stack.
a jakby to rozpisac po "dopingowemu" i zrobic z tego dluugi cykl bez zadnych przerw np:
1-4 mono
4-8 jablko
8-12 storm, xp, np cos mocnego
albo jeszcze inaczej:
1-6 mono + jablko
6-11 storm albo inny stack
co o tym myslicie? czemu nikt tak nie robi, skoro zmieniajac rodzaj kreatyny dziala ona na nas dalej anabolicznie? (powtorze, tak wyczytalem na forum, nie praktykowalem)
Krzysztof Piekarz
