czarna31
...
hej, przyszlam sie zmeldowac
od niedzieli jestesmy w domku. Porod masakra ze wzgledu na brak anestezjologa, biedaczek nie doszedl
po prostu cala Polska. Tak w skrocie - po duzej dawce oxy skurcze maxymalne przy minimalnym rozwarciu i odejsciu wod. Bylam dzielna do 4cm pracowicie robiac serie przysiadow, podskakiwania na pilce i spacerow. Potem bol byl nie do wytrzymania.A anestezjolog byl zajety na innym oddziale (weekend i braki w obstawie
), musialam rodzic na zywca pod ta oxy powstrzymujac parte, bo by mi szyjke uszkodzilo. Na koniec dalam z siebie wszystko i staralam sie nie zmarnowac ani jednego skurczu, zeby skrocic te meczarnie, po 3 urodzilam coreczke. Dostalam ja na brzuszek, zaraz ja mocno utulilam, a w tym czasie maniany ciag dalszy - mam uszkodzona szyjke, sporo szwow, bylo tez lyzeczkowanie. Jednym slowem, takiego czegos sie nie spodziewalam, bardzo zaluje, ze dalam sie namowic na porod wywolywany, jednak te zaczete naturalnie byly zdecydowanie latwiejsze do przejscia. Na szczescie jest to ostatnie dziecko,wiec teraz szybko zapominam. Maz byl b dzielny podczas calej akcji, pomagal jak mogl.
Teraz dochodze do siebie, moge juz ladnie chodzic i siedziec, karmienie piersia pomaga w szybkim obkurczaniu sie macicy. Strasznie sie poce, chyba schodzi ze mnie cala zatrzymana woda.
Malutka super, w dzien potrafi przespac pare godzin za to w nocy zglasza sie do karmienia co godzine
sciskam mocno
od niedzieli jestesmy w domku. Porod masakra ze wzgledu na brak anestezjologa, biedaczek nie doszedl
po prostu cala Polska. Tak w skrocie - po duzej dawce oxy skurcze maxymalne przy minimalnym rozwarciu i odejsciu wod. Bylam dzielna do 4cm pracowicie robiac serie przysiadow, podskakiwania na pilce i spacerow. Potem bol byl nie do wytrzymania.A anestezjolog byl zajety na innym oddziale (weekend i braki w obstawie
), musialam rodzic na zywca pod ta oxy powstrzymujac parte, bo by mi szyjke uszkodzilo. Na koniec dalam z siebie wszystko i staralam sie nie zmarnowac ani jednego skurczu, zeby skrocic te meczarnie, po 3 urodzilam coreczke. Dostalam ja na brzuszek, zaraz ja mocno utulilam, a w tym czasie maniany ciag dalszy - mam uszkodzona szyjke, sporo szwow, bylo tez lyzeczkowanie. Jednym slowem, takiego czegos sie nie spodziewalam, bardzo zaluje, ze dalam sie namowic na porod wywolywany, jednak te zaczete naturalnie byly zdecydowanie latwiejsze do przejscia. Na szczescie jest to ostatnie dziecko,wiec teraz szybko zapominam. Maz byl b dzielny podczas calej akcji, pomagal jak mogl.
Teraz dochodze do siebie, moge juz ladnie chodzic i siedziec, karmienie piersia pomaga w szybkim obkurczaniu sie macicy. Strasznie sie poce, chyba schodzi ze mnie cala zatrzymana woda.
Malutka super, w dzien potrafi przespac pare godzin za to w nocy zglasza sie do karmienia co godzine
sciskam mocno
Z pociazowej grubaski do niezlej klasy laski 
...
Nieistotna - wielkie gratulacje!! myslalam o Tobie caly weekend:) szczerze mowiac licze na zdjecia malenkiej:) trzymaj sie i uwazaj na siebie!
our souls are like a dragons.....dragons on fire....
...
I ja gratuluję i cieszę się, że znalazłaś chwilę dla nas, bo pewnie wszystkie trzymałyśmy kciuki. Życzę zatem tobie wszystkiego dobrego i aby udało ci się choć trochę wyspać
Trochę ci zazdroszczę, że już to masz za sobą. Ja staram się nie panikować, ale jednak boję się coraz bardziej, zwłaszcza, że to mój pierwszy raz
No i wiem, że u mnie w szpitalu na cuda liczyć nie można. Nie ma możliwości znieczulenia, poród rodzinny odbywa się na zbiorowej sali i generalnie zrobią z tobą wszystko byle jak najszybciej wszystko zakończyć, bo brakuje miejsc.
A która z nas jest następna w kolejce? Teoretycznie oczywiście. Ja dziś zaczynam 26tc czyli 7 miesiąc jak wynika z moich obliczeń. Pozdrawiam!
Trochę ci zazdroszczę, że już to masz za sobą. Ja staram się nie panikować, ale jednak boję się coraz bardziej, zwłaszcza, że to mój pierwszy raz
No i wiem, że u mnie w szpitalu na cuda liczyć nie można. Nie ma możliwości znieczulenia, poród rodzinny odbywa się na zbiorowej sali i generalnie zrobią z tobą wszystko byle jak najszybciej wszystko zakończyć, bo brakuje miejsc.
A która z nas jest następna w kolejce? Teoretycznie oczywiście. Ja dziś zaczynam 26tc czyli 7 miesiąc jak wynika z moich obliczeń. Pozdrawiam!
...
camel - ja chyba bede nastepna, termin mam na 20 grudnia:) i tez pierwszy raz wiec troche mam cykora, ale z drugiej strony mala tak strasznie rozrabia, ze wlasciwie nie moge sie juz doczekac

our souls are like a dragons.....dragons on fire....
...
No niby tak, ale dopóki siedzi w brzuchu to nie musisz nic robić
Ja mam na 9 stycznia, więc może cię prześcignę, choć wolałabym urodzić po Nowym Roku, bo te grudniowe dzieci są później trochę biedne, bo najmłodsze np. w przedszkolu czy w szkole.
Ja właśnie byłam z mamą zrobić rozeznanie w łożeczkach, wózkach i innych takich - rzeczywiście można zgłupieć, a coś trzeba wybrać. No a babcia jak to babcia - nalepiej kupiłaby wszystko co panie ekspedientki zachwalają
Ja mam na 9 stycznia, więc może cię prześcignę, choć wolałabym urodzić po Nowym Roku, bo te grudniowe dzieci są później trochę biedne, bo najmłodsze np. w przedszkolu czy w szkole.
Ja właśnie byłam z mamą zrobić rozeznanie w łożeczkach, wózkach i innych takich - rzeczywiście można zgłupieć, a coś trzeba wybrać. No a babcia jak to babcia - nalepiej kupiłaby wszystko co panie ekspedientki zachwalają

...
hahaha, camel - dokladnie:)
moje obie babcie juz szaleja, ale na szczescie przynajmniej jedna pod kontrola - po prostu powiedziala, zebym wybrala co chce a ona sponsoruje:)
druga szaleje ubrankowo i podobno poklocila sie z dziadkiem o kolor spodenek dla dzieci na srodku sklepu:)
ja poki co rosne do przodu, mam juz i lozeczko i stanowisko do przewijania, za pare dni ide z tesciowa na zakupy dokanczajace pokoj dla malej:) a co do daty - nie sadze, zeby malej udalo sie przeskoczyc nowy rok, mam uczucie ze z jej ruchliwosci i ciekawoscia bede ja miala duuzo przed terminem;)
moje obie babcie juz szaleja, ale na szczescie przynajmniej jedna pod kontrola - po prostu powiedziala, zebym wybrala co chce a ona sponsoruje:)
druga szaleje ubrankowo i podobno poklocila sie z dziadkiem o kolor spodenek dla dzieci na srodku sklepu:)
ja poki co rosne do przodu, mam juz i lozeczko i stanowisko do przewijania, za pare dni ide z tesciowa na zakupy dokanczajace pokoj dla malej:) a co do daty - nie sadze, zeby malej udalo sie przeskoczyc nowy rok, mam uczucie ze z jej ruchliwosci i ciekawoscia bede ja miala duuzo przed terminem;)
our souls are like a dragons.....dragons on fire....
...
Nieistotna moje serdeczne gratulacje
Milo, ze znalazlas chwilke zeby sie nam zameldowac
Porod masakra
Dzielna z ciebie kobieta, podziwiam, ze dalas rade
Mam nadzieje, ze szybko dojdziesz do siebie i wrocisz do nas
Viverna Mowisz, ze masz termin na 20. grudnia i mala rozrabia? Poczekaj, poczekaj jeszcze troche- jakies 2 miesiace, niech dziecina podrosnie
Zobaczysz jak to jest, kiedy glowa wkreca ci sie w pecherz, pupa wypina sie w watrobe, a nogi wciskaja na zoladek
Poza tym, z dziecmi nigdy nic nie wiadomo, wiec nie nastawiaj sie z gory na rodzenie przed terminem
Mnie wszyscy przepowiadali porod przed czasem i co? W 38 tygodniu glowa nie byla jeszcze wstawiona w kanal rodny. A po terminie nie udalo sie wywolywanie, maly tak sie zaparl, ze trzeba go bylo sila wyciagac pzez cc
Camel ja to sie czasem zastanawiam, po co cale te wyszukane lozeczka, wozki, przewijaki, wanienki? Dziecku to i tak zwisa, dla niego najwazniejszy jest pelen brzuszek, sucha pieluszka, ciche miejsce do spania, no i mama z tata rzecz jasna
No ale sprzedawcy zeruja na biednych rodzicach wciskajac im, ze dziecko do prawidlowego rozwoju musi miec roznej masci maty aktywacyjne, karuzele, lezaki z wibracjami i sama nie wiem, co jeszcze
A ci biedni rodzice kupuja, bo jak tu nie kupic i nie pozwolic sie dziecku rozwijac 
Milo, ze znalazlas chwilke zeby sie nam zameldowac
Porod masakra
Dzielna z ciebie kobieta, podziwiam, ze dalas rade
Mam nadzieje, ze szybko dojdziesz do siebie i wrocisz do nas
Viverna Mowisz, ze masz termin na 20. grudnia i mala rozrabia? Poczekaj, poczekaj jeszcze troche- jakies 2 miesiace, niech dziecina podrosnie
Zobaczysz jak to jest, kiedy glowa wkreca ci sie w pecherz, pupa wypina sie w watrobe, a nogi wciskaja na zoladek
Poza tym, z dziecmi nigdy nic nie wiadomo, wiec nie nastawiaj sie z gory na rodzenie przed terminem
Mnie wszyscy przepowiadali porod przed czasem i co? W 38 tygodniu glowa nie byla jeszcze wstawiona w kanal rodny. A po terminie nie udalo sie wywolywanie, maly tak sie zaparl, ze trzeba go bylo sila wyciagac pzez cc
Camel ja to sie czasem zastanawiam, po co cale te wyszukane lozeczka, wozki, przewijaki, wanienki? Dziecku to i tak zwisa, dla niego najwazniejszy jest pelen brzuszek, sucha pieluszka, ciche miejsce do spania, no i mama z tata rzecz jasna
No ale sprzedawcy zeruja na biednych rodzicach wciskajac im, ze dziecko do prawidlowego rozwoju musi miec roznej masci maty aktywacyjne, karuzele, lezaki z wibracjami i sama nie wiem, co jeszcze
A ci biedni rodzice kupuja, bo jak tu nie kupic i nie pozwolic sie dziecku rozwijac 
...
W pełni się zgadzam i uważam, że wiele z tych rzeczy przynosi więcejszkody niż pożytku. Nawet lekarze czy psychologowie o tym mówią, ale jak napisałaś jest to po prostu biznes. Mam dwoje kuzynów, których "rozwój" na tych wszystkich wynalazkach miałam okazję obserwować od urodzenia. Teraz dzieci mają po 10 i 12 lat i są na terapii u psychologa, bo są nadpobudliwe i uzależnione od telewizji, komputera i hałaśliwych zabawek. Uważam, że najważniejszy jest czas, który się dziecku poświęca. A dzieci i tak najchętniej bawią się łyżeczką ściągniętą ze stołu i klockami.
Dlatego ja zupełnie nie daję się zwariować, a rodziców i teściów staram się kontrolować. Moja mama jest pod tym względem normalna, natomiast teściowa daje sobie wcisnąć wszelkie nowinki i przekonuje mnie, że to wszystko jest niezbędne. Ale cóż, nie będę jej odbierać zabawy, najwyżej coś wyląduje w piwnicy.
Jak na razie mam łóżeczko, o ciuszkach w ogóle nie myślę, bo każdy z rodziny coś tam znosi i rozglądam się za wózkiem. W sumie mam jeszcze sporo czasu, ale wolę się tym zająć dopóki mogę się swobodnie poruszać
Dlatego ja zupełnie nie daję się zwariować, a rodziców i teściów staram się kontrolować. Moja mama jest pod tym względem normalna, natomiast teściowa daje sobie wcisnąć wszelkie nowinki i przekonuje mnie, że to wszystko jest niezbędne. Ale cóż, nie będę jej odbierać zabawy, najwyżej coś wyląduje w piwnicy.
Jak na razie mam łóżeczko, o ciuszkach w ogóle nie myślę, bo każdy z rodziny coś tam znosi i rozglądam się za wózkiem. W sumie mam jeszcze sporo czasu, ale wolę się tym zająć dopóki mogę się swobodnie poruszać

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Dieta-ocena
Następny temat
