No wiec tak. Moim priorytetem bylo poprawienie sylwetki poniewaz mam zbyt umiesione lydki i uda w porowaniu z reszta ciala. Postanowilem wiec katowac gore klatki, plecy i biceps. To zaczalem sobie cwiczyc bez zadnego ladu i skladu az jakies 7 miesiecy temu postanowilem sprobowac treningu dzielonego. Mialem plan jednak problemem byly bledy w diecie, pilem np. mleko przed snem. po 3 miesiacach cwiczen zauwazylem skok wagi o jakies 10 kilo, problem w tym, ze oprocz brzucha to nie uroslo nic. Postanowilem zmienic trening na slynny, spelniajacy cuda hst. Ulozylem sobie plan, jeszcze bardziej poprawilem diete (chociaz wciaz nie byla to systematyczna dieta tylko dobre nawyki zywieniowe). Przez poltora miesiaca jechalem z tym hst az przyszedl czas na wyniki... no wiec znow podskoczylo okolo 5 kilo tylko sam nie wiem gdzie bo ani klatka ani bic, nic nie podskoczylo. Pojawilo sie za to cos nowego i niesamowitego! Malutka lipomastia! Jednak nie poddalem sie, postanowilem sprobowac hst jeszcze raz, tym razem zaczely sie wakacje, mialem wiecej czasu na diete i regeneracje. Tym razem moim sojusznikiem miala byc kreatyna! Ten niesamowity srodek, ktory wedlug zapewnien wszystkich "mial mi dac porzadnego kopa za pierwszym razem". No wiec zaczalem cykl... bylem przygotowany na retencje wody w miesniach, no wiec czekalem czeklam i zadnej retencji sie nie doczekalem. Wiec skonczylem i nadszedl czas na pomiary. Hura! Przybylo 2 kilo! No dobra ale gdzie? Klata? Nie. Plecy? Nie. Bic? Nie!.. Lydki i uda! najwiecej czystego miecha zauwazylem w miejscu, ktorego w OGOLE nie cwiczylem. Najsmieszniejsze bylo to, ze zaczynalem cwiczyc z kuzynem, ktory na czysto bez zadnych planow i diety zrobil przez te 7 miesiecy o wiele wiecej niz ja.
No wiec jak juz sie pozalilem to zadam pytanko. Co moze w moim przypadku pomoc? Za drugim hst zwiekszylem liczbe serii o 1 jednak wyniki byly wiadome. Mam wie ogromna prosbe do ludzi, ktorzy sie znaja. Moze zwiekszyc liczbe serii i robic dwudniowe przerwy? Moze sprobowac jakies inne magiczne cwiczonko? Nie wiem. Wiem, ze jestem za***iscie wytrwaly i nawet rok bez zadnych efektow mnie nie przestraszy.
No wiec jak juz sie pozalilem to zadam pytanko. Co moze w moim przypadku pomoc? Za drugim hst zwiekszylem liczbe serii o 1 jednak wyniki byly wiadome. Mam wie ogromna prosbe do ludzi, ktorzy sie znaja. Moze zwiekszyc liczbe serii i robic dwudniowe przerwy? Moze sprobowac jakies inne magiczne cwiczonko? Nie wiem. Wiem, ze jestem za***iscie wytrwaly i nawet rok bez zadnych efektow mnie nie przestraszy.
Krzysztof Piekarz