no właśnie ja też lubie poczuc trening a potem czołgać sie do domu na czterech, a mi tutaj pan jakis mowi ze mam maszerowac dwie godziny... ok czyli zostane przy intensywnym treningu aerobowym, moge go ewentualnie przedluzyc np 40 min intensywny a potem szybki marsz godzinny (wyczytalam gdzies ze dopiero po 40 min zaczyna palić sie najwiecej tluszczu) i wtedy bylo by ok chyba, w sensie i wilk syty i owca
kurcze, im wiecej czytam patrze i ogladam tym wiecej watpliwosci
kiedys jak sie odchudzalam to 3razy w tyg aerobik w grupie i tez bylo super
kurcze, im wiecej czytam patrze i ogladam tym wiecej watpliwosci
kiedys jak sie odchudzalam to 3razy w tyg aerobik w grupie i tez bylo super


, to nie jest dla normalnych ludzi, nalezy znalezc zdrowa wypadkowa miedzy roznymi sposobami zywienia :-]
.
