Dokładnie zgadzam się z kilobbem. Też nie zanierzam nikomu nic udowadniać w postaci zdjęć, bo i tak jak ktoś
trzeźwo myśli to
na 100% mi nie uwierzy, że to ja jestem na zdjęciach, a nie ktoś inny. Mało tego jak ktoś trzeźwo myśli i dopuszcza wszystkie możliwości to i po spotkaniu się ze mną i gdybym się nawet zalogował przy tym kimś na swoje konto na sfd.pl to i tak na 100% mi nie powinien wierzyć - dlaczego? To już wszyscy trzeźwo myślący się domyślają. Także widzę na forum niestety naiwność niektórych. Co do reszty co napisał kilobb zgadzam się, ale sądzę jednak, że stosując same ćwiczenia izolowane na sztandze (w moim przypadku tylko prostej, a nie łamanej) i sztangielkach też można niektóre mięśnie nieźle rozbudować (i to bez koksu, diety, supli, itd.) - wiem to po sobie, możecie wierzyć lub nie, ale ja swoje wiem i nie zamierzam się z nikim kłócić o to, bo i tak trzeźwo myślącemu tego nie udowodnię na 100%, bo musiałby chyba przez całe moje życie "czuwać" nade mną, a jak już napisałem ja swoje wiem i dużo nie zależy mi jak niektórym na koniecznym udowadnianiu swoich racji. Aczkolwiek sądzę jednak, że
ćwiczenia wielostawowe są podstawą (o czym mam nadzieję się przekonam) i od następnego tygodnia po celowej przerwie od treningu włączę je do swojego planu treningowego. Wcześniej ich nie stosowałem, bo ich nie lubiłem ćwiczyć (i nie wiedziałem, że są takie efektywne, a poza tym nie zależało mi na wytrenowaniu dużych grup mięśniowych, bo za trening kulturystyczny zabrałem się - wiem, że dla niektórych to idiotyczne - patrząc na wyżyłowane ręce niektórych robotników czy rolników, a nie oglądając sylwetki kulturystów po wspomaganiu farmaceutycznym) nawet jak miałem taką możliwość na siłowni, ale warto dodać, że przez 2,5 roku miałem do dyspozycji tylko jedną sztangielkę i ćwiczyłem nią same izolowane (bo jak niby mogłem tym sprzętem wykonać, np. martwy ciąg lub przysiad, jak waga sztangielki, na którą mogłem maksymalnie nałożyć ciężar nie przekraczała 30kg) - i to nie wszystkie możliwe izolowane.
Jeszcze raz wracając do zdjęć to napiszę, że na codzień ma mnie kto oceniać i sam zresztą mogę to zrobić - ci co wklejają zdjęcia to albo krytycznie nie umieją siebie ocenić, są niedowartościowani albo robią to dla szpanu czy totalnego pojazdu po sobie albo poprostu lubią dawać zdjęcia i potrzebują oceny od kogoś.
Przepraszam wszystkich, jeśli kogoś uraziłem i przepraszam za te nawiasy, przez które niektórym trudno będzie wyłapać o co chodzi, ale trzeźwo myślącym napewno nie.
Mądry kiedyś zrozumie. Głupiemu i tak nie wytłumaczysz - to co napisał kilobb jest bardzo trafne do wielu osób na tym forum
pozdro dla całego SFD