Moze ja sie wypowiem mimo ze nie jestem doswiadczony.
Glownie do Evgenija: otoz, poltora miesiaca temu chlopaki i dziewczyny z sfd pomogli mi ustalic diete, komentujac moja oraz piszac wczesniej wiele wiele postow ktore sobie czytalem. Dieta jest dosc spojna z tym co tutaj sie promuje. Nie zgadzam sie z tym, ze, jak napisales, "zdrowa" dieta jest dla wielu nieosiagalna - ja z dnia na dzien z pizzy i hamburgerow przestawilem sie na nia i nie mam klopotow z utrzymaniem. Mam parowar, sprzet kosztuje ok.300 zl, codziennie rano nastawiam na 20 minut i w pracy mam 2 / 3 pojemniki z pelnowartosciowymi posilkami - zanim sie rano wykapie i ubiore juz jest gotowe i moge pakowac do pojemnikow. Raz ryba gotowana, raz mieso (gotowane), raz makrela wedzona, raz tuna z puszki, rozne ryze, makarony, warzywa itp... Fakt, nie oszdzedzam na jedzeniu ale bez jaj, dobra pizza kosztuje wiecej niz niz dzienne jedzenie teraz wiec wychodze na plus (pizza familijna, duzo wciac potrafie

) Mozna sie klocic ze 300 zl za parowar to wiele - moze i tak, no ale pomyslcie na jakie glupoty wiara czasem wydaje kase i to ile. Zawsze mozna gotowac normalnie, w wodzie.
Ok, teraz efekty: po tym dosc krotkim okresie efekty sa wrecz oszalamiajace (zero odzywek), co prawda waga sie nie zmienia (90kg) ale wychodza miesnie a zanika tluszcz, juz tak na dobra sprawe zostal tylko na brzuchu. Sila poszla w gore kosmicznie, mimo ze tez nie robie maksow, i cwicze 3x tyg na kazda grupe. Musze wymienic pol garderoby bo spodnie przeciagam przez biodra, a koszulki za ciasne w ramieniu. Kumpel wyzwal mnie od mutanta bo on cwiczy ze mna, ale je byle co i jakos sie nie przyklada, wiec i nie ma takich efektow. Wymiary mam nieco wieksze niz ty, poza pasem i przedramionami, ale te ostatnie tez rosna, mimo to wiem ze jeszcze duzo pracy przede mna zeby wygladac jak niektorzy tutaj. Ale - to trwalo 7 tygodni, nie kilka lat. Wiem, mam dobra genetyke, tak mysle, zawsze mialem jakiestam wymiary, ale i dieta mi wiele pomogla, wiem ze nie mialbym takich efektow bez niej bo 2 lata temu cwiczylem podobnie ale bez szamania dobrego i nie bylo tak jak teraz (a jestem starszy). Dla niektorych cwiczenie kilka lat dla takich efektow jak twoje, to dopiero jest cos co potrafi czlowieka zniechecic.
Sory ze sie rozpisalem, ale to jest poniekad odpowiedz na twoja historie, ktora mnie akurat nie urzekla. Nie gadaj tak nie majac odpowiedniej wiedzy, i nie wciskaj ze diety nie da sie zwyklemu czlowiekowi trzymac. Poza tym, nie wiem dlaczego piszesz "zdrowa". Co jest z dietami na sfd nie tak, ze piszesz to w cudzyslowiach? BigMac lepszy?
Na koniec odpowiedz na temat: ja mam dobre efekty a diete trzymam praktycznie tylko w ciagu tygodnia pracujacego, w wikend mam jakies wyjscia do knajp czy do domu, gdzie mama nie zawsze ma co bym chcial, ale sie uczy

. Jedynie co to staram sie nie jesc za malo, czyli nie dopuszczam do sytuacji ze
jestem glodny. Wiec nie pekaj, jeden dzien ci mysle ze nie zaszkodzi.
Jesli kogos urazilem to przepraszam, i sory ze tak dlugo
Pozdro.