chodzi mi o fotki z początkowego etapu ćwiczeń i jakieś 8-7 miesięcy później
pamiętam, że n jadłem praktycznie same neskłiki czy cyni-minis na mleku, cały dzień, do tego codziennie 2 litry soku jakieś czekolady , batoniki, więc jak typowy dzieciak, miałem brzuch większy od mojego ojca, zacząłem ćwiczyć, nie zmieniałem nic i po jakimś czasie zamiast sadła miałem kratę - jak u każdego początkującego, więc urojenia o cud dietach, można zachować dla rodziny...
Nie każdy jest taki sam wiadomo, ale w uproszczeniu zawsze to tak działa, ale i tak pewnie zaraz usłyszymy "ja jestem inny".
pzdr/
pamiętam, że n jadłem praktycznie same neskłiki czy cyni-minis na mleku, cały dzień, do tego codziennie 2 litry soku jakieś czekolady , batoniki, więc jak typowy dzieciak, miałem brzuch większy od mojego ojca, zacząłem ćwiczyć, nie zmieniałem nic i po jakimś czasie zamiast sadła miałem kratę - jak u każdego początkującego, więc urojenia o cud dietach, można zachować dla rodziny...
Nie każdy jest taki sam wiadomo, ale w uproszczeniu zawsze to tak działa, ale i tak pewnie zaraz usłyszymy "ja jestem inny".
pzdr/
Przemysław Kozak, dietetyk i trener personalny online od 2009 roku.
Indywidualna współpraca:https://healthandfitness.pl/
.