Kreatyna jest aminokwasem - to znaczy - odpowiada definicji aminokwasu, gdyż posiada: i grupę aminową, i kwasową. Tak samo tauryna, tyle, że jej grupa kwasowa to nie grupa karboksylowa kwasu organicznego, tylko sulfonowa kwasu siarkowego. Z tego co pamiętam, to naturalnych aminokwasów znaleziono coś ok. 180. Z tego tylko dla 20 istnieje kod genetyczny, zgodnie z którego zapisem budują one podstawe łańcuchy białkowe. Istnie jeszcze kilka aminokwasów, np. hydroksyprolina i hydroksylizyna, które wbudowywane są w cząsteczki białkowe po zakończeniu translacji, co nazywane jest modyfikacją potranslacyjną. Reszta aminokwasów nie wchodzi w skład białek, ale wiele z nich pełni doniosłe funkcje życiowe, jak chociażby: kreatyna, karnityna, tauryna, beta alanina i wiele innych.
Podawanie zawartości białka jako sumy azotu jest o tyle zasadne, że przecież stan zaopatrzenia organizmu w białko mierzymy nie czym innym, jak włąśnie tylko bilansem azotowym. Tak więc każdy, spożyty związek azotowy wpływa na ten bilans. Jeżeli więc zjemy porcję kreatyny, to wprawdzie nie wbuduje się ona w białko naszych mięśni, ale oszczędzi określoną ilość tego białka, które musiałoby zostać rozbite dla wyprodukowania tej
dawki kreatyny. Ostatecznie więc - na to samo wychodzi...