A co do nienawiści Japońsko-Koreańskiej jak pisał Cavior to racja. Gdy Korea została anektowana przez Japonię w 1910 roku, Koreańczykom oficjalnie zakazano praktykowania ich sztuk walki, tak samo było z innymi dziedzinami kultury koreańskiej.Zaczęła sie przymusowa japonizacja Korei.Wielu Koreańczyków zostało wcielonych do armii japońskiej a wielu poprostu uciekając przed tym wyjechała na studia do Japonii, lub przenosili sie z miejsca na miejsce by uniknąć branki do armii japońskiej.No i między innymi 3 słynni Choi'e a mianowicie:
- Choi Yeong Eui (twórca Kyokushin)
- Choi Yong Shul (twórca Hapkido)
- Choi Hong Hi (twórca Taekwon-do)
też wyjechali do Japoni.Gdzie zdobywali między innymi swoje szlify w sztukach walki.
Chioi Yeung Eui (Mas Oyama)kształcił sie w szkole lotniczej Yamanashi w Tokio.Między innymi w tym czasie uczył sie karate u Funakoshiego (Shotokan), w puźniejszym czasie uczył sie Goju-ryu u koreańskiego mistrza tego stylu(nie pamiętam imienia i nazwiska). Co najciekawsze Oyama wstąpił do szkoły Kamikadze ponieważ chciał sie poświęcić dla swojej ojczyzny Japonii(!?)(no tu trzeba przyznać ze japończycy mu nieźle namieszali w głowie z narodowością i ojczyzną

)
Kolejny pan to Choi Yong Shul - twórca Hapkido - w wieku 9 lat rozpoczął naukę u Shokaku Takedy. Mistrz Takeda uczył się szermierki na miecze od swojego ojca i dziadka. Nauczał również sztuki walki bez broni znanej jako Daito-ryu Aiki Jujitsu, która kładła nacisk na użycie dźwigni, uderzeń i ataków na
punkty witalne. Shokaku Takeda nauczał również Morihei Ueshibę - twórcę aikido. Yong Shul Choi pozostał w Japonii przez 35 lat ćwicząc pod kierunkiem Takedy aż do śmierci mistrza Daito-ryu w 1943. W Japonii Choi nosił imię Tatsujutsu (Asao) Yoshida.
Nalezy dodac, że pużniej Choi dodał do Daito-ryu Akiki-jutsu techniki z Taekkyon, Tang-Soo-do i Taekwon-do, i z tego powstało Hapkido.
Kolejna osobistość to Choi Hong Hi który swoje szlify w sztukach walki zdobywał najpierw w Taekkyon a po przyjeździe do Japonii uczył sie Karate u Funakoshiego.Jako ciekawostkę nalezy dodać, że Choi będą jeszcze w Korei naraził sie zawodowemu zapaśnikowi, który mu stwierdził, że jeśli jeszcze raz spotka Choi'a to rozerwie go na strzępy.Po tym incydencie Choi stwierdził, że przed powrotem do Korei z Japonii przydało by sie nauczyc jakiej sztuki walki.
Ciekawa sprawa ma sie też z Oyamą i jego Karate Kyokushin, ponieważ, wszystkie japońskie szkoły walki są w opozycji do jego Karate.A dlaczego??To proste bo Oyama pokonał wszystkich większych ówczesnych mu mistrzów szkół walki w Japonii.A wiadomo Japończycy
jako dumny naród byli zdziwieni że jakiś tam Koreańczyk po prostu napukał im wszystkim

i nie mogąc zrobic nic wiecej staneli w opozycji do jego Karate.