Zaczelo sie od jakiegos kata. Smieszne rychy rekami, zero dynamiki w kopnieciach. Ogolnie tak jak w Kyokushin, czyli nieciekawie. Po chwili zorientowalem sie, ze to byl final MISTRZOSTW SWIATA...
Pozniej walki:
KOBIETY - Garda na wysokosci ud. Padlo jedno ushiro-geri na watrobe - zero reakcji. Bylo to tobi-ushiro-geri i weszlo czysto, a zawodniczka nawet nie drgnela, nie wiem czy fighterzy TKD sa tak twardzi, a moze kopniecia sa poprostu tak slabe, a moze ochraniacze za grube? Babki caly czas smiesznie podskakiwaly - nie wiem o co w tym chodzi. Szermiercza pozycja walki i machanie rekami. Kazda walka to final MS.
Nastepna walka. Szermierka z yoko-geri. Jest to jedna z moich technik, wiec sie niezle wkurzylem - jak mozna tak dobra technike wykozystywac w tak bezuzyteczny sposob?! Po jednej z akcji dzieczyna sie odwrocila i zaczela uciekac do tylu. O co chodzi?? Chyba zdobyla punkt i uciekla zeby utrzymac
, bo komentator cos zaczal o punktach. Garde, ani przez sekunde nie podniosly na wysokosc powyzej twarzy. Komentator - "Walka byla naprawde dynamiczna, szybko" - nie moge sie z tym zgodzic.
Wchodza mezczyzni - moze tutaj poziom bedzie wyzszy, bo to w koncu final Mistrzostw Swiata. Garda nadal na udach, goscie smiesznie podskakuja. Po jednym z podskokow mata sie zapadla
Padlo tsuki tak na 40 procent sily i odebrano punkty za zbyt mocny kontakt. Padalo bardzo malo technik -w sumie tylko niudolne yoko i nieudolne maegeri. Dowiedzialem sie o co chodzi z tym skakaniem - uderzenie reka z wyskoku to 2 punkty, a cala akcja rekami bez podskokow to tylko 1 punkt, wiec matoly skacza.
W przerwach zespol taneczny VICTORY. Pozniej rozdanie medali, pucharow i "pieknych" dyplomow z Worda.
Na tym forum oczytalem sie bardzo duzo, ze TKD jest bardzo skuteczna SW - moze ktos mi to wytlumaczy, bo to co zobaczylem nie pokrywa sie z tym co przeczytalem. To byl jakis clicker. Ci goscie sie muskali rekawicami, a nie uderzali.
(...) w tle jeziorko. Jak scena, a my jak publika. No i widze Mistrza, jak do niego podbiega taki podpity malolat nizszy o glowe, mistrz do tylu krok, rece w rozsypce, dwa sybkie strzaly, mistrz pada, malolat mu kopa. Mistrz sie podniosl jednak, pozycje przyjal w trybie magicznym, na to malolat dwa szybkie strzaly, mistrz pada i to byl koniec.
Krzysztof Piekarz
Bo jak zobaczyłem temat to sie wkurzyłem, ze nie oglądałem
SFD FIGHT CLUB
SFD FIGHT CLUB [img]../../buziaki/29.gif" alt="" />
Jednak jako adept taekwon-do pozwole się ustosunkować do relacji blokersa
), a do obrony przed kopnięciem na tułów ręce są już ustawione), podskakiwanie w pozycji w pewnym sensie zastępuje wysoką gardę - pozwala ono na bardzo szybką zmianę dystansu, wszelkiego rodzaju uniki, zwiększenie szybkości uderzenia nogą oraz IMHO zmniejszenie sygnalizacji kopnięcia
), a więc NIE używanie pełnej siły przy uderzeniach jest oszczędzaniem siły. Dziwne podskakiwanie (doskokiwanie) do przeciwnika pozwala na m. in. szybkie skrócenie przeciwnika. Ktoś powie "no dobra, ale czy nie możnaby zrobić poprostu dokroku?", możnaby, tylko co na to poradzę, że w TKD za uderzenie z wyskoku są 2 pkt a za uderzenie z ziemi jest 1 pkt?