sogznam sytuacjie lance Armstronga (czytałem o nim książkę - dodatkowo był chry na raka) który kilka razy wygrywał turde france. miał bardzo czeste kontrole w sezonie jak i poza nim. i tak powinno byc w kazdej dyscyplinie sportowej. bo ogólnie sport i bicie jakichs rekordów nie jest mozliwe bez dopingu.
człowiek jako gatunek nie moze sam siebie pokonać i tak drastycznie zwiekszać poprzeczke takie jest moje zdanie. praca b łądna
Zmieniony przez - _Maserati_ w dniu 2007-10-17 15:55:18
Wielu nie zdaje sobie sprawy skąd jesteśmy. Harcorowe brzmienie jak partyzanckie pieśni
Wyciąg z regulaminu :
Ptk.4 - "wortal" ma zawsze racje
Nie klikaj http://wortal.prv.pl

Wszyscy kórzy zdecydowali się na doping mają swiadomosc że to już nie sport, a widząc konkurencję chcąc zostac na scenie - muszą brac...Błędne koło...:) Prawdziwa dzisiejsza kulturystyka pozostała jedynie wsród ...amatorów :)SOG !
gdzies czytalem ze Zane wygral z Arnoldem na jakichs zawodach.
Nie rozumiem jeszzce jednej rzeczy, dlaczego ludzie chca ogladac coraz wiekszych kulturystow coraz mniej przypominajacych czlowieka ?? Niewiem jak wam ale mi sie wogole nie podoba masa colemana czy cutlera, przeciez o wiele lepiej wyglada np.Zane czy Arnold.
"..musisz sie pogodzic z tym kim jestes i tak zamknie sie kolo.."
"..śmierć sie uśmiecha do wszystkich, wszystko co możesz zrobić to
uśmiechnąć sie z powrotem.."
Sog
A ludzie chcą oglądać coraz wiekszych ludzi, bo są ciekawi do jak wielkich rozmiarów może dojśc człowiek, jak bardzo może się różnić od normalnego osobnika, tak jak kiedyś np. do cyrków zatrudniali ludzi syjamskich albo innymi dziwnymi wadami, dziś to jest nie moralne więc oglądamy udziwnienia w postaci nienaturalnej masy.
Zmieniony przez - sagan47 w dniu 2007-12-15 23:36:35
"Went the distance now I'm not gonna stop"
http://www.sfd.pl/Nabijamy_kasę_v5_!!!!!-t449049-s35.html
-dolącz się, nie każdy może sobie pozwolić na 6 posiłków dziennie.
Kulturystyka to sport w którym udawało się dłużej stosować nielegalne środki, niż w każdym innym wcześniej. Wielu ludzi twierdzi nawet, że kontrole antydopingowe zniszczą kulturystykę zawodową. Po drugiej stronie istnieje jednak przypuszczenie, że testy antydopingowe przyciągną tych, którzy są zdania, że konkurencja w sporcie powinna być wolna od sterydów i że takie podejście przyciągnie do kulturystyki znacznie większą publiczność.
Efektem pierwszej próby wprowadzenia przez IFBB testów w 1991 roku były wykluczenia kilku dochodowych zawodników. Zdecydowano się więc pójść w inną stronę, w stronę wielkości.
Wydaje się, że dzisiejsi zawodowi kulturyści są zdecydowani rosnąc za wszelką cenę przy użyciu dowolnych środków farmakologicznych, bez względu na konsekwencje. Idea naturalnie proporcjonalnej sylwetki po drodze gdzieś się zgubiła.
Skończyło się na sporcie promującym masę dla masy i zapominającym o jakiejkolwiek proporcjonalności sylwetki. Ciągłe dodawanie masy mięśniowej powoduje, że ciało traci swe piękno, kształt i formę.
Kulturystyczny świat trochę się ostatnio zmienił. Kulturystyka zawodowa w 2005 r. oddzieliła się od federacji IFBB [International Federation of Bodybulilding), tworząc nową, niezależną organizację Pro League. Obecnie kontakty tej organizacji z IFBB polegają jedynie na osobistych kontaktach działaczy, toteż federacja nie ma już takiego wpływu na sędziowanie i organizację zawodowych konkursów, jak przedtem. Rozdział między kulturystyką zawodową a IFBB wcale nie zmniejszył problemów zawodowej kulturystyki, a wręcz przeciwnie, zwiększył je.
Prezyden IFBB Ben Weider zamarzył sobie w latach 60-tych (Bena Weider'a), by włączyć kulturystykę w poczet dyscyplin olimpijskich. Jednak do dzisiaj sprawa ta nie posunęła się praktycznie o krok. W pewnym momencie Ben Weider pogodził się z faktem, że nigdy nie ujrzy kulturystyki wśród dyscyplin olimpijskich i usunął się nieco w cień. Wtedy wszystkie zasady poszły w niepamięć, zaś kulturyści zaczęli dochodzić do 140 kilo czystej masy mięśniowej.
Kulturystyka stoi przed nowym wyzwaniem. Jak podejść do kontroli antydopingowych. Czy tak niekonsekwentnie i nieskutecznie jak pod koniec lat 90-tych, czy bez żadnych skrupułów jak w 1991, gdzie kulturystyka prawie została zniszczona? Jak zareaguje publika, która zobaczy nowych zwycięzców o kilka rozmiarów mniejszych, gdy starzy zostaną zawieszeni. Czy pełnowymiarowe testy wg. zaleceń MKOL wykończą gigantów ? Z pewnością tak. Być może tak będzie wyglądać najbliższa przyszłość, powrót do naturalnych kulturystów u których ważniejsze będą proporcje niż wielkość.
Wg. Wayne DeMilla, współtwórcy federacji kulturystycznej nie da się tego zrobić od razu, to proces, który musi trwać przynajmniej 10 lat. Wszyscy zawodowi kulturyści powinni się poddać pełnym testom. Później można by (pod surową kontrolą medyczną) wyłączać z gry kolejne środki lub ich grupy, po jednej na raz, aż w końcu ograniczyłoby albo nawet zlikwidowaliby się rolę sterydów w kulturystyce. Nie da się nagle zakazać wszystkiego, bo byłoby to bardzo niebezpieczne z fizycznego, psychicznego i co najważniejsze ekonomicznego punktu widzenia. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że za 10 lat mogą powstać środki niewykrywalne może być to trudne.
Czy mógłbym prosić o kontakt, albo jesli napisz mi dokładnych autorów poszczególnych autorów bo sam tytuł gazetki mi nie wystarczy w przypisie
sorki za kłopot i byłbym zoobowiazany, uzyskujac pomoc!
pozdro!


http://www.sfd.pl/Czas_się_pokazać!Gumis_=_Carire,_nowe_foty_str._22-t400028-s23.html Forma 2009!
http://www.sfd.pl/temat281429/ Badell wejdz...
http://www.sfd.pl/Kulturysci_poza_sezonem...-t282435.html Kulturyści Poza Sezonem!