Myślę, że na przykład z polskim Kyokushin nie jest źle. Mógłbym nawet powiedzieć, że dobrze. Wszystko bowiem zależy od trenera i do tego, czy idzie z duchem czasu. Sa na przykład sekcje, gdzie tylko trzepią kichon i kata, z partnerem tylko czasem w poduchy powalą, a sparringów prawie nie ma. Na szczęście jest takich sekcji coraz mniej. Coraz więcej uczymy się i konsultujemy z Japończykami, przez co poziom polskiego KK się poprawia.
A jak to jest z innymi? Myślę, że podobnie. Bowiem wszystko zależy od trenera. Jego wiedzy, doświadczenia, zaangażowania. Nie mamy popularnej strickte polskiej sztuki walki, dlatego generalnie uczymy się od zagranicznych masterów. Na przykład
bjj jest jak na razie młode w naszym kraju i dopiero się rozwija, dlatego Polacy raczej się go uczą, niż uczą takich Brazylijczyków.

Doradca w działach: Mieszane sztuki walki - MMA i Style tradycyjne
"Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios."- Sosai Masutatsu Oyama