Choć często czytamy bądź słyszymy o tym, jak dobre mamy samopoczucie na diecie redukcyjnej, tak niestety nikt nie powie, że deficyt kaloryczny długofalowo wpływa pozytywnie na nasz organizm. Mimo tego, że nasza dieta może być  urozmaicona, smaczna, sycąca organizm w pewnym stopniu zacznie się buntować ku deficytowi. 

Gdy przychodzi chwila refleksji nad ewentualnym zakończeniem redukcji często motywujemy się, że damy radę, to tylko gorszy okres i konsekwentnie będziemy dążyć do naszego celu. Szczerze mówiąc, czasem odpuszczenie sobie dalszego etapu może być dla nas korzystnym rozwiązaniem. A zatem zapraszamy do przeczytania, które sygnały wysyłane przez nasz organizm świadczą o osłabieniu organizmu. 

Wieczna redukcja - zaczyna się od trzech miesięcy

Osoby racjonalnie podchodzące do zmiany estetyki sylwetki dobrze wiedzą, że nie da się schudnąć w tydzień ani w bardzo krótkim czasie. Rozważając etap redukcji należy mieć na uwadze, że organizm potrzebuje przejść okres adaptacji do występującego deficytu kalorycznego. Zmienia się przy tym praca tarczycy, poziom leptyny, kortyzolu, gospodarki wodno-elektrolitowej oraz szybkość metabolizmu. Jak widzicie, jedna decyzja wprowadza rewolucje w funkcje organizmu. A zatem przechodząc na niskokaloryczną dietę możemy spodziewać się nieadekwatnych efektów do włożonych starań. Odpowiednią metodą będzie wprowadzenie okresu pauzy redukcyjnej co 8-10 tygodni. Krótkie przerwy korzystnie wpłyną na dalszy etap redukcji tkanki tłuszczowej. 

Osłabienie na treningu 

Kiedyś idąc na trening byłeś w stanie euforii, nie mogłeś się doczekać aż wskoczysz w strój sportowy i złapiesz sztangę w swoje ręce. Teraz będąc na długofalowej restrykcyjnej diecie już na wstępie nie masz ochoty, a nawet może nie masz siły zrobić dobrego treningu. Co gorsze, siły i motywacja spadają z treningu na trening, a Ty tracisz radość ze swojej pasji. Wtedy należy zastanowić się, czy nasza redukcja i dieta idą w dobrą stronę, bo może się okazać, że wszelkie starania, które przyłożyliśmy do budowania masy mięśniowej właśnie w tym momencie mogą być daremne. Gdy nie widzimy zamierzonych efektów, a nasza waga stoi cały czas w miejscu lub tylko delikatnie się rusza, czas na “roztrenowanie”. Dobrym pomysłem będzie wprowadzenie diety z optymalną kalorycznością, adekwatną do naszego zerowego zapotrzebowania. 

Jestem senny, zmęczony, leniwy, a na dodatek jest mi cały czas zimno 

Uczucie bliskie depresji, wieczna chandra, przemęczenie. Najchętniej cały czas leżałbyś w łóżku albo spał - najlepiej zawinięty pod kołdrą i kocem, bo przecież jest Ci zimno nawet latem, to następne oznaki, że etap redukcji należy przerwać. Często dodatkowymi negatywnymi skutkami okazać się mogą zbyt częste infekcje, spadek odporności, bóle głowy oraz problemy z libido. Tutaj najlepszym rozwiązaniem będzie i przerwanie diety i przerwa od treningów, w innym przypadku dolegliwości będą się pogłębiać, a nam trudniej będzie wyjść z tej niekomfortowej sytuacji . 

Redukcyjne więzienie 

Czy spotkaliście osobę, która będąc na restrykcyjnej diecie zawsze przyjmuje zaproszenia na wyjścia towarzyskie, na wyjazdy długoterminowe, na spontaniczny wypad czy okazyjną lampkę alkoholu? No niestety. Raczej takiej nie spotkacie. Determinacja, motywacja w działaniu, często przekracza pewne granice, a my stajemy się niewolnikami diety. Nieświadomie możemy nabawić się chorób związanych z odżywianiem, takich jak: ortoreksja, anoreksja czy bulimia. 

Nie mam żadnych efektów

To kolejny często spotykany problem. Każdy z nas inaczej przechodzi okres redukcji, jak i budowania masy mięśniowej. Dieta powinna być dostosowana indywidualnie, a my powinniśmy spodziewać się efektów również w tempie indywidualnym. Zatem nie możemy wymagać przemiany sylwetki godnej wyczynowych kulturystów, ale… nie można wiecznie stać w miejscu, usprawiedliwiając brak efektów swoją genetyką. Gdy spotykamy się z taką przeszkodą na etapie redukcji, należy wziąć pod uwagę dlaczego waga nie chce ruszyć z miejsca. Może to być spowodowane np. problemami zdrowotnymi, a bardziej problemami w gospodarką hormonalną. Często przez restrykcyjne zaniżenie kalorii praca tarczycy zostaje zaburzona.

Autorka tekstu