Niedawno zaczalem pierwszy raz w zyciu cwiczyc na powaznie i przy robieniu pomiarow uderzyla mnie jedna rzecz. Wiadomo, ze zwykle reka ktora sie poslugujemy jest troche mocniejsza itd, ale u mnie roznica pomiedzy prawa a lewa reka wynosi ok.2 cm. Co chyba zbyt normalne nie jest i teraz wlasnie kombinuje jakby to troche wyrownac.
Myslalem,zeby w najblizszym czasie trenowac tylko lewa ale szkoda mi zostawiac prawa na te pare miesiecy. Obciazenia wiecej raczej nie doloze bo w koncy slabsza:) Myslalem o tym, zeby w tygodniu dolozyc jeden trening extra tylko na lewa reke, ale nie jestem przekonany czy nie bedzie jakis skutkow ubocznych w postaci zbyt duzego zmeczenia miesni i w efekcie zeby jeszcze bardziej sie nie pogorszylo.
Generalnie moj rozklad treningowy wyglada tak:
pon - bic+klata
sr - nogi+naramienne
pt - plecy+tric
Zastanawialem sie czy na czwartek nie dolozyc tak z 6 serii sztangielka? Ma ktos jakis pomysl?
Myslalem,zeby w najblizszym czasie trenowac tylko lewa ale szkoda mi zostawiac prawa na te pare miesiecy. Obciazenia wiecej raczej nie doloze bo w koncy slabsza:) Myslalem o tym, zeby w tygodniu dolozyc jeden trening extra tylko na lewa reke, ale nie jestem przekonany czy nie bedzie jakis skutkow ubocznych w postaci zbyt duzego zmeczenia miesni i w efekcie zeby jeszcze bardziej sie nie pogorszylo.
Generalnie moj rozklad treningowy wyglada tak:
pon - bic+klata
sr - nogi+naramienne
pt - plecy+tric
Zastanawialem sie czy na czwartek nie dolozyc tak z 6 serii sztangielka? Ma ktos jakis pomysl?
Krzysztof Piekarz
naszczescie roznica sie juz pomniejsza