Nie mam skim obecnie pogadac wiec wybaczcie ze sie rozpisze tutaj (jestem w dolku). Historia dosc standardowa: poznalem dziewczyne, super fajna o jakze slodkim imieniu Marianna,bylo nam ze soba cudownie, bylismy dosc dlugo ze soba, chcialem sie oswiadczyc, myslalem o slubie...
Spytacie o co mi chodzi? Odpowiadam: pisze bo trzy dni temu sie rozstalismy (ja tego nie chcialem i nadal nie chce). Spytacie dlaczego pisze tutaj: po pierwsze dlatego ze juz troche siedze w tym dziele i sporcie, a po drugie poniewaz dla niej zrezygnowalem z silowni (brak czasu) i teraz wiem ze to byl "blad", choc nie zaluje tego co bylo. Obecnie koncze zbierac "sprzet" i ruszam z odbudowa formy. Jak moge sie domyslac nie tylko ja jestem w takiej sytuacji i nie tylko ja cos takiego przerobilem... Mozecie mnie, zjechac, skomentowac, lub nawet dac bana. Jezli znajdzie sie choc jedna osoba ktora jest, badz byla na podobnym zyciowym zakrecie i napisze cos poztywnego od siebie to bedzie super i z gory dzieki.
Wybaczcie za brak skladni i chronologii, ale mam metlik w glowie.
Pozdro all.
Spytacie o co mi chodzi? Odpowiadam: pisze bo trzy dni temu sie rozstalismy (ja tego nie chcialem i nadal nie chce). Spytacie dlaczego pisze tutaj: po pierwsze dlatego ze juz troche siedze w tym dziele i sporcie, a po drugie poniewaz dla niej zrezygnowalem z silowni (brak czasu) i teraz wiem ze to byl "blad", choc nie zaluje tego co bylo. Obecnie koncze zbierac "sprzet" i ruszam z odbudowa formy. Jak moge sie domyslac nie tylko ja jestem w takiej sytuacji i nie tylko ja cos takiego przerobilem... Mozecie mnie, zjechac, skomentowac, lub nawet dac bana. Jezli znajdzie sie choc jedna osoba ktora jest, badz byla na podobnym zyciowym zakrecie i napisze cos poztywnego od siebie to bedzie super i z gory dzieki.
Wybaczcie za brak skladni i chronologii, ale mam metlik w glowie.
Pozdro all.
Wszystko jest dla ludzi, tylko ze myslacych.
Krzysztof Piekarz